czwartek, 23 sierpnia 2012

Karen Marie Moning. Mroczne szaleństwo


Autor: Karen Marie Moning

Tytuł: Mroczne szaleństwo

Tytuł oryginału: Darkfever

Wydawnictwo: MAG

Miejsce i rok wydania: Warszawa 2011

Cena detaliczna: 35zł

Tom: 1 

Ocena: 4,5/6








 Książkę wygrałam w konkursie internetowym, inaczej pewnie nigdy bym po nią nie sięgnęła. Nota wydawcy nie wydała mi się szczególnie zachęcająca- ot następna pozycja o fantastycznych postaciach, biednej dziewczynie która musi zmierzyć się ze złem całego świata całkiem sama przy okazji dowiadując się kim naprawdę jest. Wydawało mi się, że powieść będzie powielała schematy już wyznaczone przez poprzedników, jednak są fragmenty, gdzie czytelnik może poczuć się naprawdę zaskoczony.



MacKayla Lane to młoda dziewczyna pracująca jako barmanka w miejscowym pubie. Jako, że akcja książki jest opowiadana przez nią po upływie pewnego czasu, sama przyznaje, że była dość beztroska. Jej główne problemy dotyczyły lakieru do paznokci, tego w co ma się ubrać, oraz jak pielęgnować skórę. Wszystko zmienia się, gdy pewnego dnia odbiera telefon z wiadomością, że jej ukochana siostra została zamordowana w Dublinie. Od tego czasu, ma tylko jeden cel- znaleźć łotra, który dokonał tej zbrodni. W tym celu mimo protestów zrozpaczonych rodziców wyjeżdża do Irlandii w nadziei, że dzięki jej obecności, policja przyłoży się bardziej do poszukiwań mordercy. Szybko jednak okazuje się, że Alina ukrywała przed nią, że w jej życiu zaszły niepokojące zmiany. Wysłuchawszy wiadomości jakie ta pozostawia na jej poczcie głosowej tuż przed śmiercią, rozmowa z przyjaciółmi i wykładowcami uświadamia Mac, że jej siostra prawdopodobnie postała zamordowana przez mężczyznę z którym miała romans. 

W czasie poszukiwań odpowiedzi na pytania trafia do ,,Księgarni i Bibelotów Barronsa”. Tam spotyka Jericho Barrons'a który mimo początkowej niechęci, w ostateczności pomaga Mac. Oczywiście nie bezinteresownie i jak się z czasem okazuje, to ona zaczyna być dla niego cenną towarzyszką gdyż wychodzi na jaw, że główna bohaterka to sidhe Zero czyli osoba dostrzegająca elfy i mogąca za pomocą dotyku unieruchamiać je na jakiś czas. A elfy w tej książce to nie pomocne duszki, tylko bezwzględne istoty, które powoli acz systematycznie wysysają życie ze stolicy Irlandii. 

Trzeba pochwalić autorkę, za wyobraźnię przy tworzeniu tych postaci. Mamy do czynienia w pierwszym tonie z elfami seksualnymi zabójcami, którzy tak oddziaływają na ziemianki, że te rozbierają się i pragną seksu ponad wszystko. Bardzo często uniesienia kończą się śmiercią kobiety, gdyż pada wyczerpana. Mamy Nosorożców, Królewskich Łowców sięgających do trzech metrów, Szarego Człowieka który wysysa całe piękno z ludzi. Gama bohaterów jest naprawdę imponująca, są ciekawie przedstawieni, każdy odrażający na swój sposób. 

Mac z Jericho zaczynają poszukiwania Sinsar Dubh oraz Przedmiotów Mocy (PM) narażając się na gniew innych poszukiwaczy owych relikwii. Niech nie zwiedzie was poczucie, że główni bohaterowie darzą się uczuciem- w tym tomie raczej walczą ze sobą słowie, choć tak naprawdę wiedzą, że żadne z nich bez tej drugiej osoby nie da razy z mrocznymi mocami- Mac zginęłaby bardzo szybko, gdyż nie umie jeszcze walczyć z elfami, Barrons choć również widzi prawdziwe oblicza potworów nie jest w stanie wyśledzić PM i księgi na które bohaterka reaguje poczuciem obrzydzenia tym samym wyczuwając ich obecność.

Pierwszy tom przynosi dużo pytań, ciekawych postaci, wątków. Nie mam wątpliwości, że sięgnę po następną część. Choć temat z elfami jest oklepany Moning nadała mu całkiem nowy wyraz. Można się czepiać szczegółów, że bohaterka czasami nie jest zbyt ogarnięta, że powierza życie Jerichowi jednocześnie nie mówiąc mu istotnych szczegółów. Autorka nie ustrzegła się powielania schematów tak uwielbianych przez pisarzy - oczywiście Mac nie jest tym kim myślała, główni bohaterowie skaczą sobie do oczu, choć mają na siebie ochotę. To jednak chyba urok takich książek. Warto wspomnieć, że na końcu pozycji znajduje się "Słowniczek z dziennika Mac", co ułatwia połapanie się w całej fabule. Myślę, że dzieło Moning jest idealne na lato- dużo akcji, wyraziści bohaterowie oraz brak nudnawych opisów otoczenia.

9 komentarzy:

  1. Masm chyba 3 części ale ciągle się do nich przymierzam i zawsze sięgnę po coś innego)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, ja poluję na dalsze części w bibliotece, ale bez powodzenia :)

      Usuń
    2. Jamam wersję elektroniczną. To plus posiadania czytnika:)

      Usuń
    3. A... to dużo wyjaśnia. Ja do czytników mam podejście dość sceptyczne, więc nie pozostaje mi nic innego jak cierpliwie czekać na jakiś "cud" :)

      Usuń
  2. Nie kojarzę książki. Raczej na razie, po nią nie sięgnę. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej pozycji, ale jeśli wpadnie mi w ręce to z pewnością ją przeczytam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Elfy - seksualni zabójcy - mnie rozbroiły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe to prawda, autorka miała chyba wenę podczas wymyślania tych postaci, jednak wbrew pozorom są to niebezpieczne i bardzo przebiegłe potworki! :)

      Usuń
  5. Bardzo dobra książka. ;D haha
    serdecznie pozdrawiam i zapraszam do mnie ;))

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.Bq8S7pdE.dpuf