wtorek, 27 listopada 2012

A Ciebie stać na 1,23?

Witam!

Dziś całkiem nie książkowo jednak nie mogłam się powstrzymać. Wiem, że wielu z Was kocha zwierzęta i ich los nie jest Wam obojętny. Być może niektórzy wspomagają różnego rodzaju organizacje, śledzą ich poczynania na fb, a może nawet sami czynnie pomagacie zwierzątkom. Ja od bardzo dawna w miarę swoich możliwości finansowych (i nie tylko) wspomagam różnego rodzaju fundacje, stowarzyszenia. Śledzę ich w Internecie, z jakim zapałem, determinacją, ogromnym sercem pomagają skrzywdzonym przez LUDZI psom, kotom,a nawet gołębią... Czasami brakuje mi sił by oglądać te nieszczęścia na zdjęciach, a co muszą czuć ludzie, którzy mają pod opieką taką istotę...

W Polsce niestety panuje totalna znieczulica, bicie psa,strzelanie do kota z wiatrówki, wyrzucanie pupila z samochodu na autostradzie nie jest publicznie piętnowane. Nasze państwo nie interesuje się losem zwierząt, bo one nie są medialnym tematem. Każde miasto w Polsce boryka się z bezdomnymi futrzakami w większym bądź mniejszym stopniu. Niektóre z nich radzą sobie z tym dobrze finansując zabiegi kastracyjne, domki na zimę, prowadząc schroniska etc. Niestety są nadal miejsca gdzie zwierzęcy los jest ludziom całkiem obojętny, nie ma nikogo w lokalnych władzach, kto poczuwałby się do odpowiedzialności. W takich sytuacjach pojawiają się ONI ludzie, którzy poświęcają SWÓJ prywatny czas, SWOJE pieniądze, by pomóc, dać zmaltretowanemu zwierzęciu choć w ostatnich godzinach jego życia miłość, bliskość... 

Często pod ich skrzydła trafiają porzucone w lesie, na osiedlu, podrzucone za płot kocie i psie nieszczęścia. Niektóre wymagają kosztownego leczenia, inne oswojenia z człowiekiem, który wcześniej kojarzył im się jedynie z bólem. Poświęcają wiele energii na to, by w miarę swoich możliwości "wyprostować" psychikę takim zwierzątkom. Dają im dom tymczasowy, w którym uczą się współżycia z ludźmi, innymi zwierzętami. Jednak nie mogą przebywać tam zawsze. Ogromnym szczęściem jest gdy ktoś wypatrzy na stronie internetowej bądź fan pagu psa czy też kota, któremu chce podarować DOM oraz swoją MIŁOŚĆ. 

I tu pojawia się problem, który chcę poruszyć. Bardzo często zdarza się, że zwierzę przebywa na południu naszego kraju, a chętna rodzina do adopcji w centralnej bądź północnej Polsce, co wtedy? Co robić, gdy dostanie się zgłoszenie, że 50km od nas po wsi błąka się wychudzony pies? Co robić, gdy podopieczny musi jeździć do weterynarza kilka dni w tygodniu, a oni mają wyłącznie prywatne samochody, lub nie mają ich wcale? 

Na facebooku od 2010 istnieje fp Psygarnij.pl- Nie kupuj przygarnij, który ma już prawie 20tys fanów. Kilku wolontariuszy chcąc pomóc Schronisku Dla Bezdomnych Zwierząt "Na Paluchu" w poszukiwaniach opiekunów dla ich podopiecznych postanowiło założyć fp,aby tam dodawać zdjęcia psiaków. Szybko okazało się, że taki sposób "promowania" zwierząt był strzałem w 10. Coraz więcej ludzi obserwowało ich profil, dzięki czemu zdjęcia, akcje docierały do coraz szerszego grona potencjalnych opiekunów. Początkowo amatorska inicjatywa zyskała szybko na popularności co ma swoje dobre jak i złe strony.
Plusem jest niewątpliwie grono ich "fanów", którzy upubliczniają albumy psów, kotów, jednak dość często dzieje się tak, że na ich barki spada coraz więcej odpowiedzialności, ludzie proszą ich o pomoc w przeróżnych sprawach, bardzo często są oni jedynymi osobami, które interesują się losem bezdomnych zwierząt. Ile razy można na ich profilu przeczytać, że władze miasteczek, miast olewają temat zwierząt...

Dlaczego wspominam akurat o nich skoro nie są nawet fundacją? Otóż obserwuję ich profil od dawna i podziwiam pracę jaką wykonują, aby pomóc zwierzętom. Mają naprawdę spore osiągnięcia, wyadoptowali już wiele psiaków oraz kotów.

Kilka dni temu zdradzili swoją nową inicjatywę :

Nasz nowy projekt ma na celu rozwiązanie jednego z podstawowych problemów bezdomnych zwierząt.

W całej Polsce na stronach, eventach, ogłoszeniach na portalach psiaki znajdują nowe domy.

Wbrew pozorom, czasami największym problemem jest jed
nak przemierzenie całej Polski w drodze do nowego domu.
Sami wiecie, ile razy na naszej stronie był apel o transport lub o pomoc w przenocowaniu psa.
Na innych stronach także się pojawiają podobne.

Chcemy więc dysponować autem, które pomagało by w rozwiązaniu tego, wydawać by się mogło banalnego w dzisiejszych czasach,
problemu.

PUFA - tak nazwana jest nasza landryna - będzie niosła pomoc nawet w najtrudniejszej sytuacji.


Głównym zadaniem samochodu będzie krążenie po Polsce i pomoc w transporcie psów do nowych domów, zabieranie psów
znalezionych np. przy drodze lub w lesie oraz transport ich do domu tymczasowego.

Drugą funkcją będzie wykorzystanie auta jako ambulansu.

Na pokładzie będzie tzw. mały zestaw chirurgiczny oraz niezbędna aparatura do ratowania zwierzaków np. potrąconych na drodze.

Opracowaliśmy stół chirurgiczny, który stanowi część zabudowy auta.
 
Dlaczego auto 4x4?

Wybraliśmy Land Rovera ze względu na jego wszechstronność.

Dzięki niemu będziemy mieli możliwość przeprowadzenia akcji w najcięższych warunkach pogodowych czy terenowych - w zeszłą zimę wielokrotnie interweniowaliśmy w miejscach ciężko dostępnych, zdarzyło się także utknąć na drogach w zaspach.

W tę zimę i każdą koleją nie chcemy dać się warunkom terenowym i atmosferycznym!


Mamy też zapewniony serwis bieżący samochodu:) Auto już teraz jest po pełnym serwisie i jest gotowe do akcji. Posiadamy też część wyposażenia medycznego.


Do pełnego sukcesu akcji niestety nadal jeszcze trochę brakuje. I w to postanowiliśmy zaangażować właśnie was!

Chcemy wystawić na aukcji sporo gadgetów, które możecie kupić i pomóc nam zakończyć projekt, nad którym pracujemy po cichu z kilkoma organizacjami od paru miesięcy!


Na naszej masce możecie kupić sobie 1cm2 - mały kawałek PSYgarnij - umieścić na nim swoje zdjęcie, imię i nazwisko lub dowolne hasło (byle zgodne z zasadami dobrego wychowania i etyki).


Do zakończenia projektu brakuje nam ok 20 000zł. Jest nas prawie 20 000! Każdy z Was może pomóc...
1cm2 - to tylko 1,23zł

UWAGA!!!!

Czas nas goni - na zebranie brakujących funduszy mamy czas do 30.11.2012.
Wiemy że to szalone ale ponoć gdzie diabeł nie może tam PSYganrij pośle więc damy radę!

Wchodzicie w to? :)

I wreszcie cała moja paplanina dochodzi do punktu kulminacyjnego- zachęcam Was serdecznie do tego, abyście odwiedzili ich stronę, fb. Popatrzcie w wolnej chwili na ich działania, pooglądajcie albumy tych psiaków. Ja ich znam od dawna, wiem, że mogę im ufać, wszystko co robią, robią z miłości do zwierząt a nie chęci zysku. Dlatego bez wahania zakupiłam kilka centymetrów. Nie dużo ponieważ sama nie mam wiele, ale od razu mi lżej gdy pomyślę, że zrezygnowałam z dwóch batoników na tak wspaniałą inicjatywę. Liczy się KAŻDY grosz. Jeżeli nie chcecie/ nie możecie przelać pieniążków, równie dobrym gestem będzie polubienie ich fp, udostępnienie czasami albumu. Może w Waszym otoczeniu znajdą się osoby, które dzięki temu znajdą swojego towarzysza? 

AUKCJA 1
AUKCJA 2 
  
to tutaj możecie zalicytować 1cm2 za 1,23zł. Jeżeli z jednego konta kupi się więcej centymetrów można je połączyć! W treści możecie zamieścić swoje imię, inicjały ukochanego, imię Waszego pupila, zdjęcia... co tylko chcecie!

Zapraszam serdecznie!




4 komentarze:

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.Bq8S7pdE.dpuf