poniedziałek, 21 lipca 2014

Mężczyzna w zielonych spodniach. Frankowska, Jędrych, Kapelusz


Autor: Frankowska, Jędrych, Kapelusz, Karbowniczek, Machałowska, Pecyna, Szawul, Wojcieszko
Tytuł: Mężczyzna w zielonych spodniach
Wydawnictwo: Czerwona Papuga
Rok wydania: 2014
Strony: 160
Ocena: 4/6

Każdy z nas mija  kartki przylepione do słupów lub drzew informujące o zaginionych osobach. Na niektóre ledwo rzucimy oko, inne będziemy z uwagą czytać. Chyba zawsze pojawia się pytanie - czy osoba ta dobrowolnie opuściła najbliższych, a może stało jej się coś złego? Gdzie obecnie przebywa? Żyje?

Apel o poszukiwaniu Mężczyzny w zielonych spodniach stał się punktem wyjścia dla krakowskich Piórnic* i pisarza-astronoma. Niczym za szkolnych lat gdy polonistka rzucała temat autorzy bardzo twórczo i co najważniejsze z wielką różnorodnością podeszli do kwestii tytułowego bohatera. W książce mamy przedstawione 8 opowiadań, które losy mężczyzny umieszczają w różnych miejscach na świecie i czasoprzestrzeni.

Poszukiwany jest tuż niedaleko. Siedzi na ławce. On sam rozwiesił ogłoszenia. Czeka. A może Poszukiwany naprawdę zniknął i jego rana na głowie ma związek z erotyczną zabawą w którą nieszczęśliwie się wmieszał. Kiedy dwoje kochanków chce się spotkać w wiadomym celu nikt nie powinien im przeszkadzać. Buzują wtedy hormony i emocję. Łatwo o nieszczęście. Czy Poszukiwany ma coś wspólnego z plagą psów, kotów oraz królików, które nawiedziły Krakowskie Planty? Naprawdę ktoś je do nas przesyłał z równoległego świata? Poszukiwany zgłasza się na komendę. Chce aby go zamknięto w celi. Nie jest włóczęgą. To profesor, mający na swoim koncie wiele publikacji, konferencji. Szycha. Tylko dlaczego nikt się nie chce do niego przyznać? Widać Poszukiwanego. Kieruje się do tramwaju. Jedzie do końca pętli, potem mija kilka domów, kościół. Wchodzi do domu. Tam czeka na niego żona. Czyli ma dom, rodzinę! Po co więc to ogłoszenie? Ono tam ciągle wisi. Irytuje Poszukiwanego. Minuty zlewają się w godziny a te w całe dnie. Piątek jest w piątek, ale kiedy dokładnie jest piątek? Nie wie. Naprawdę wygląda tak jak tam jest napisane? Kto wyznaczył mu ten absurdalny wiek? Spodnie wcale nie są zielone. Głupcy. Trzeba zerwać to ogłoszenie, a potem uciec. Daleko. Pracuje w wydawnictwie, samotnik, pracoholik. Wyczuwa guzek na głowie. Często go dotyka czytając tekst na ekranie komputera. Zalewa go fala zimnego potu. Tekst jest dziwny, makabryczny. Niby to fikcja, ale czy jednak nie zbyt prawdziwa?

Osiem różnych spojrzeń na Mężczyznę w zielonych spodniach moim zdaniem jest zbiorem naprawdę interesujących opowiadań. Jak zawsze w tego typu publikacjach, jedne z nich podobały mi się bardziej inne mniej. Moim zdecydowanym faworytem jest Nighthawk Grażyny Wojcieszko, choć nawet nie jestem do końca pewna czy właściwie je odebrałam. Urzekło mnie jednak właśnie swoją nie oczywistością i opowiadaniem w opowiadaniu. Zdecydowanie gorzej czytało mi się Piekłoniebowstapienie Piotra Karbowniczka. Jak dla mnie zbyt wiele było tam elementów abstrakcji, co do których nie umiałam się ustosunkować, uwierały mnie. Reszta autorów utrzymywała się na równym poziomie, ich pomysły na fabułę były zaskakujące, czasami lekko zwariowane i co dla mnie bardzo ważne, kompletnie różne. Dzięki temu, każde z nich przenosiło mnie do innego świata, gdzie główny bohater był obstawiany w różnych rolach.

Jeżeli szukacie na letnie dni książki, gdzie będziecie wraz z kolejnym rozdziałem rozpoczynali nową przygodę z tajemniczym mężczyzną w tle, ten zbiór opowiadań jest dla Was idealny. 


*Piórnice - Grupa powstała w Krakowie w roku 2005. Grupę Piórnice stanowią absolwentki Studium Literacko-Artystycznego przy Uniwersytecie Jagiellońskim.


                                                               Za egzemplarz dziękuję:

http://wydawnictwoczerwonapapuga.pl/


środa, 16 lipca 2014

FANBOOK - hit czy kit?



Wakacje w pełni a ja się rozchorowałam :(

Na pocieszenie jednak, mojej siostrze udało się kupić dwumiesięcznik FANBOOK, o którym czytałam na blogach niektórych dziewczyn. Opinie co do niego były bardzo podzielone, więc postanowiłam sama przekonać się co w trawie piszczy :)

Z pewnością wielkim plusem jest bardzo atrakcyjna cena 1,99. Myślę, że dzięki niej wiele osób sięgnie po czasopismo choćby z ciekawości. Niska cena wiąże się z tym, że numer wydawany jest na dość kiepskiej jakości papierze, przez co niektóre zdjęcia są niewyraźne. Moją uwagę zwróciło również to, że wszystkie podpisane wywiady przeprowadziła jedna osoba - redaktor naczelny Magdalena Mądrzak. Być może jest to spowodowane tym, że tytuł dopiero rozpoczyna swoją przygodę na rynku i w celu minimalizowania kosztów, ich zespół jest bardzo mały. Choć nie wyobrażam sobie, aby taka sytuacja mogła trwać przez następne numery. Bardzo podoba mi się to, że FANBOOK otwiera się na blogerów, dla których organizuje różnego rodzaju konkursy, zaprasza ich do współpracy. Szkoda jednak, że w dziale Młodzi recenzują obok nazwisk i fotografii recenzentów nie umieszczono adresów do blogów tychże osób. Oczywiście sam fakt wydrukowania tekstów jest już wielką i radosną sprawą, jednak czytelnicy prawdopodobnie nie trafią na ich blogi. Szkoda.

Zaskoczyła mnie bardzo duża ilość wywiadów. Niektóre zajmują mniej, niektóre więcej miejsca, ale ich ilość jak na tego typu gazetę bardzo mile mnie zaskoczyła. Szczerze mówiąc, spodziewałam się więcej zapychaczy (które oczywiście i tak występują), ale wywiad z Jackiem Piekarą przeczytałam z wielkim zainteresowaniem, mimo iż nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z jego twórczością.

Czy FANBOOK ma szansę przetrwać na rynku? Bez wątpienia swoim poziomem nie może równać się z Książki. Magazyn do czytania, ale to dobrze. Widać, że czasopismo kierowane jest do szerszego grona odbiorców, również tych młodszych. Myślę, że jest to dość fajna alternatywa, dla wszystkich tych którzy lubią książki, ale nie mają ochoty czytać recenzji na kilka stron. Mamy tutaj błahe notki, by zaraz trafić na wywiad z poczytnym autorem. Na pewno niektórych może razić, aż taki misz-masz, jednak moim zdaniem właśnie to może zapewnić tytułowi powodzenie. Myślę, że jeżeli czasopismo postawi na współpracę z blogerami, wyeliminuje kilka słabszych działów, będzie mieć spory potencjał. Z pewnością w naszej blogosferze jest wielu młodych, ambitnych i utalentowanych ludzi, którzy z powodzeniem mogliby pisać dla nich teksty. Taki powiew świeżości bardzo by się przydał w czytelniczym świecie. 


niedziela, 13 lipca 2014

Czarowny świat snu. Peretz Lavie



Autor: Peretz Lavie
Tytuł: Czarowny świat snu
Tytuł oryginału: The Enchanted World of Sleep
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 1998
Strony: 283
Ocena: 4,5/6

Wobec snu wszyscy są równi. Nie ma znaczenia czy jesteśmy bogaci, biedni, młodzi czy starzy. Sen dopada każdego z nas. Dla niektórych jest on wybawieniem, dla niektórych zmorą. Są tacy, którzy mogą spać długimi godzinami, inni zrywają się z łóżka skoro świt. Każdy z nas jednak potrzebuje snu do prawidłowego funkcjonowania. Póki nie mamy problemów z zasypianiem, nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak ciężkie jest życie osoby, która nie może w nocy zmrużyć oka. Sen towarzyszy nam od zawsze. Bywał natchnieniem dla poetów, nad jego sensem zastanawiali się greccy filozofowie. Choć znajdował się w orbicie ludzkich zainteresowań, co zaskakujące dopiero w XX wieku doczekał się dogłębnych badań i prób jego zrozumienia. Musicie bowiem wiedzieć, że sen to nad wyraz ciekawy obiekt badań, który niejednokrotnie już wszystkich zaskoczył.

wtorek, 8 lipca 2014

Koty, psy, myszy. Marek Mętrak



Autor: Marek Mętrak
Tytuł: Koty, psy, myszy
Ilustracje:Marek Mętrak
Wydawnictwo: Alegoria
Rok wydania: 2010
Strony: 32
Ocena: 5/6  

Rok temu na Promocji Dobrych Książek we Wrocławiu udało mi się kupić za niecałe 5zł tę oto książeczkę. Urzekła mnie ona swoimi pięknymi ilustracjami. Przypomniały mi się bajki, które mama mi czytała na dobranoc. One też miały zawsze ciekawe i bardzo przemyślane malowidła, na które mogłam patrzeć się godzinami. 

Co dla mnie jest bardzo istotne, w książce znajdują się humorystyczne wierszyki, ale co ważne nie są zbyt banalne i proste. Są zbitki słowne, które wymagają bardzo wyraźnego i uważnego czytania, co akurat dla mnie jest wielkim plusem. Uczą bowiem dzieci wyraźnego czytania i trudniejszych słów, które wkomponowane w wierszyki jakoś łatwiej dają się przyswajać. Rymowanki czytałam wraz z moją 4 letnią bratanicą i bardzo się jej podobały. Śmiała się, kiedy jamnik nie mógł zliczyć nóg stonogi. Zadowolenie dziecka, to chyba najlepsza rekomendacja, dla tego typu publikacji.







niedziela, 6 lipca 2014

Dlaczego koty nie jedzą ludzi. Katja Lange-Müller


Autor: Katja Lange-Müller

Tytuł: Dlaczego koty nie jedzą ludzi
Tytuł oryginału (wydany pierwotnie pod tytułem) Die Enten, die Frauen und die Wahrheit. 

Wydawnictwo: UMCS

Rok wydania: 2010
 
Strony: 96

Ocena: 3,5/6


Katja Lange-Müller uważana jest za jedną  z najciekawszych i najbardziej oryginalnych niemieckich autorek. Ma na swoim koncie kilkanaście tomów opowiadań, w których wplata watki autobiograficzne. Dzięki pracy w różnych zawodach m.in. jako pracownik w zakładzie dla psychicznie chorych, zacer, ma wiele doświadczenia i co za tym idzie inspiracji, które przelewa na papier w formie krótkich opowiadań. Swoich bohaterów przenosi często do różnych miast, choć jak można przeczytać we wstępie książki, sercem związana jest z Berlinem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.Bq8S7pdE.dpuf