piątek, 27 marca 2015

Boris Akunin. Walet Pikowy

Autor: Boris Akunin
Tytuł: Walet Pikowy
Wydawnictwo: Świat Książki
Miejsce i data wydania: Warszawa 2003
Ocena: 3,5/6

Kolejne spotkanie z Erastem Fandorinem miało przebiegać w bardzo miłej i przyjaznej atmosferze. Darzę go bowiem wielką sympatią i wierzę, że jest jednym z najciekawszych i najbłyskotliwszych detektywów, których miałam okazję poznać. Godna podziwu kariera, uznanie najważniejszych postaci w Moskwie zdecydowanie zobowiązuje.

Tym razem przeniesiono mnie do roku 1886. Okazało się (ku mojej wielkiej radości!), że oto Fandorin ma godnego siebie przeciwnika. Nie dość, że Walet Pikowy jest bardzo przebiegły, żądny sławy to jeszcze ma ogromne poczucie humoru! Czy można sobie wyobrazić lepszego nieprzyjaciela? Nie sposób pominąć również jego umiejętności kamuflażu. Jednego dnia może być starcem, który ledwo się porusza, by następnego popołudnia być młodzieńcem pełnym wigoru i życia. W całej maskaradzie towarzyszy mu wiernie Mimi. Przed tą dwójką świat swoi otworem - naciąganie bogaczy jest dla nich pestką. Niestety pieniądze się ich kompletnie nie trzymają, przez co ciągle muszą obmyślać nowe plany pozyskania funduszy na hulaszczy tryb życia.

W Moskwie postanawiają zakpić z bardzo ważnej osobowości, która poprzysięga im zemstę. W tym  celu ofiara psikusa zwraca się do Fandorina. Tylko on w całej Rosji jest w stanie złapać złodzieja i postawić go przed srogie oblicze oszukanego. Jak się szybko okazuje Walet Pikowy bardzo sobie upodobał bogaczy z Moskwy. Taka zniewaga za nic na świecie nie mogła przedostać się do gazet. Cóż to byłby za wstyd! Detektyw długo się nie zastanawiając obmyśla bardzo sprytny plan złapania złodzieja. Ci mają bowiem to do siebie, że nie są w stanie odpuścić sobie wydawałoby się łatwej okazji do naprawdę wielkich pieniędzy. Kiedy wydaje się, że Erast znów tryumfuje, Waletowi Pikowemu oraz jego towarzyszce Mimi udaje się uciec. Bez wątpienia była to wina nowego pomocnika detektywa - Anisija Tulipanowa. Ten były tajny agent, który mówiąc delikatnie podczas służby nie odznaczał się wielkim intelektem oraz spostrzegawczością dał się wykiwać ponętnej Mimi. Ah te kobiety chciałoby się rzec. W zemście za zwiedzenie Walet Pikowy postanawia spłatać bardzo kosztowny i przykry w skutkach żart Fandorinowi. Gdy ten dowiaduje się o tym, zapałał jeszcze większą chęcią złapania łotra.

Boris Akunin po raz kolejny przeniósł mnie do XIX wiecznej Moskwy. Muszę przyznać, że początek książki jest bardzo interesujący i z zapartym tchem śledziłam poczytania obu bohaterów. Walet Pikowy jest tak nakreślony, że ani przez moment nie poczułam do niego awersji. Wręcz przeciwnie, doceniłam jego kunszt kamuflażu oraz duże poczucie humoru wymieszane z bezczelnością. Bardzo jednak żałuję tego, że od połowy książka traci jednak swój impet i klimat. Poznajemy lepiej rzezimieszka i jego historię, jednak cała akcja na której oparta jest końcowa część kryminału dla mnie osobiście nie została do końca przemyślana. Wybaczam Akuninowi, że odsunął postać Erasta na odległy plan ponieważ bez wątpienia Walet Pikowy zasługiwał na to, aby godnie go przedstawić. Szkoda jednak, że tak błyskotliwa postać nie została przedstawiona w bardziej zawiłej i ciekawej scenerii. Jego próba oszukania tego kogo nikt inny nigdy by się nie ośmielił, mogła być naprawdę spektakularna. Szkoda, że Akunin fabularnie po prostu ten wątek napisał słabiej. Nawet próba puszczenia oczka do czytelników już na sam koniec powieści nie sprawiła iż z większą sympatią spojrzałam na ostatnie kilkanaście stron.













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.Bq8S7pdE.dpuf