sobota, 30 czerwca 2018

Zamach na prawdę. Bogdan Rymanowski, Małgorzata Wassermann

 
Źródło: własne



Tytuł: Zamach na prawdę
Autor: Bogdan Rymanowski, Małgorzata Wassermann
Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Strony: 220
Ocena: brak


Opis wydawcy*:

Książka odsłania nieznane kulisy największej w historii Polski katastrofy lotniczej oraz śledztwa w tej sprawie. Małgorzata Wassermann, córka posła, który zginął w katastrofie, ujawnia m.in. szczegóły przesłuchania w Moskwie, w czasie którego doszło do próby zwerbowania jej przez agentkę rosyjskich służb i przedstawia najbardziej prawdopodobny przebieg dramatu.

Książka Zamach na prawdę przedstawia nieznane kulisy katastrofy i śledztwa smoleńskiego.

Małgorzata Wassermann, córka zmarłego posła, aktywnie zaangażowana w sprawy rodzin smoleńskich, w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim opowiada o katastrofie, pobycie w Moskwie (m.in. próbie zwerbowania jej przez agentkę FSB), rozmowach z premierem Tuskiem, rosyjskich agentach i prowokatorach, którzy próbowali nawiązać z nią kontakt już w Polsce, o podejrzeniu inwigilowania przez ABW.

Celem publikacji jest ukazanie prawdy o katastrofie, przedstawienie najbardziej prawdopodobnej przyczyny tragedii, działań rządu, prokuratury i innych służb. Małgorzata Wassermann - naoczny świadek wydarzeń - podsumowuje i ocenia stan wiedzy o tym, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 roku i kulisach związanych z wyjaśnianiem katastrofy smoleńskiej.


Moja opinia:

Myślę, że Zamach na prawdę to książka, którą warto przeczytać. Niezależnie od tego czy wierzymy w teorię o zamachu w Smoleńsku czy nie. Małgorzata Wassermann podczas rozmowy z Bogdanem Rymanowskim porusza wiele kwestii nieznanych w moim odczuciu szerszemu gronu odbiorców. Jako córka wyraża swoje emocje, opisuje tragedię jaką przeżyła, jako wykształcony prawnik wytyka błędy i w jej odczuciu próby matactwa w śledztwie. Tragedia w Smoleńsku przerosła chyba wszystkich o czym sama Małgorzata Wassermann mówi niejednokrotnie, władze za bardzo zaufały Rosjanom, co pociągnęło za sobą tragiczne skutki.

Żałuję jednak, że Bogdan Rymanowski ograniczył się tak naprawdę do zadawania pytań, nie drążył tematów tak jakby mógł, jeżeli Małgorzata Wassermann jakiś wątek ucinała nie podnosił go znów. A przecież tragedia w Smoleńsku nie jest jednoznaczna. Zwolennicy teorii zamachu nie mogą z czystym sumieniem powiedzieć, że ich wszystkie oskarżenia są/były logiczne i poparte żelaznymi dowodami. Zabrakło mi próby konfrontacji zdań, miałam wrażenie, że w niektórych niewygodnych momentach Małgorzata Wassermann sama sobie przeczyła, dziennikarz jak domyślam się ze wzgląd na takt nie wytykał jej niekonsekwencji jednak widać to w niektórych momentach podczas wywiadu. Jeżeli już zdecydowano się w Zamachu na prawdę na formę rozmowy to powinna ona pozwolić rozmówcy na wyrażenie swoich opinii, ukazania własnych spostrzeżeń ale jednocześnie powinny pojawiać się trudniejsze pytania, które uwypuklałby jakieś opinie, sprowokowałby do ożywionej, konstruktywnej i ciekawej dyskusji. Tego w Zamachu na prawdę niestety brakuje. Poznajemy pobieżnie opinie Małgorzaty Wassermann i tyle.

Jeżeli ktoś wierzy w zamach ta lektura go tylko w tym upewni, jeżeli ktoś jest przekonany, że doszło do wypadku to myślę, że po tej książce ciągle będzie stać na swoim stanowisku. Ponieważ nie ma tutaj praktycznie nic nowego, czego nie byłoby już w setkach artykułów, wywiadów, filmów na temat Smoleńska. Jedynie rodzinne wspomnienia, opisy Zbigniewa Wassermanna jako męża, ojca, dziadka, mogły przybliżyć czytelnikowi i przypomnieć, że 10 kwietnia złamało się i rozpadło życie wielu rodzin ofiar Tupolewa. Uważam jednak, że kompletnie nie wykorzystano potencjału jakim było spotkanie Małgorzaty Wassermann i Bogdana Rymanowskiego. Mogła wyjść z tego mocna, szczera, rozmowa, a wyszła lektura do przeczytania i zapomnienia za kilka dni. Niestety. Ogromnie szkoda.

Plusy:

- wspomnienia Zbigniewa Wassermanna jako męża, ojca, dziadka
- przybliżenie wydarzeń w Smoleńsku tuż po katastrofie
- poznajemy lepiej opinie Małgorzaty Wassermann

Minusy:

- rozmowa zbyt zachowawcza
- brakowało w niej trudniejszych pytań
- nie odpowiada na pytania, a raczej tworzy nowe
- niewykorzystany potencjał


Źródło: własne



źródło opisu: Wydawnictwo M

2 komentarze:

  1. To coś dla mnie, jestem w końcu po historii. A Panią Małgorzatę bardzo cenię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardziej ceniłam jej ojca, człowieka z klasą, zrównoważonego. Małgorzata do śmierci ojca mało znana, potem wypłynęła na fali tragedii. Choć Rymanowskiego cenię i lubię to jednak książkę ominę szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.Bq8S7pdE.dpuf