Cześć!
Dziś chciałabym przedstawiać Wam coś całkiem nowego na moim blogu! :) Od jakiegoś czasu zmagam się z próbą ujarzmienia mojego języka angielskiego. Niby coś umiem, dogadać się dogadam, ale nie jest to na pewno poziom, jaki mi się podoba i czuję się z nim dobrze. Co jakiś czas miałam zrywy, podczas których uczyłam się pilnie słówek i gramatyki, by porzucić naukę, gdy zapał trochę przygasł albo pojawiły się inne rzeczy, które trzeba było ogarnąć w życiu. Ostatnio przedstawiałam Wam, wpis o tym jak radzę sobie z nauką angielskiego podczas pandemii - KLIK. Prezentowałam Wam tam między innymi książkę Arleny Witt „Władaj i gadaj”, w której to ku mojej radości znajdują się dłuższe teksty, tzw. Skok w blog. Zdałam sobie wtedy sprawę, że czytanie tekstów, które są obszerniejsze, ale na tematy, które mnie jakoś interesują, nie traktuję jako naukę a formę rozrywki. Tak wiem, bardzo odkrywcze! Jednak człowiek w końcu uczy się i poznaje swoje upodobania całe życie :) Na przeczytanie całej książki w oryginale po angielsku nie czułam się jeszcze na siłach, więc zaczęłam szukać jakiegoś rozwiązania.
