Jesteście już po urlopie czy jeszcze na niego czekacie? Ja wciąż czekam na swój z utęsknieniem. Przyznam się, że jestem już mocno zmęczona i przebodźcowana. Dlatego w oczekiwaniu na upragnione wolne dni próbuję ratować się drobnymi przyjemnościami. Jedną z nich jest kolorowanie, które genialnie mnie odpręża i wycisza. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Publicat otrzymałam kolorowankę „Cozy Capy. Przytulaśne kapibary”, z którą spędziłam ostatnie dni.
Mamy tutaj 60 uroczych ilustracji z kapibarami i ich przyjaciółmi. Obrazki mają bardzo ciepły i ujmujący styl. Niektóre z nich zawierają więcej elementów do kolorowania, inne są prostsze, dzięki czemu każdy może znaleźć tutaj coś dla siebie. Jeśli któregoś dnia nie mamy ochoty bawić się w kolorowanie wielu drobnych elementów, bez problemu znajdziemy prostszy obrazek. Jest to więc świetny tytuł również dla młodszych artystów, którzy, nie mam wątpliwości, będą się świetnie bawić w świecie kapibar.
Zawsze zwracam uwagę na to, czy flamastry przebijają na drugą stronę. W kolorowance znajduje się informacja, że dla pewności warto podłożyć białą kartkę pod ilustrację, którą właśnie kolorujemy. Jednak mi jeszcze nic się nie przebiło, nawet przy nakładaniu kilku warstw na ten sam fragment. Za to kolorowanka ma u mnie dużego plusa. Kolejną zaletą jest to, że książeczka ładnie rozkłada się na płasko.
„Cozy Capy. Przytulaśne kapibary” to idealny wybór zarówno dla małych, jak i dużych fanów kolorowanek. Sympatyczne kapibary zapewniają chwilę relaksu i odprężenia. Czego chcieć więcej?
Autor: Helen H. Wu
Tytuł: Cozy Copy. Przytulaśne kapibary.
Wydawnictwo: Publicat
Strony: 128
Ocena: 4.5/5






