czwartek

Spowiedź Goebbelsa. Szczera rozmowa z przyjacielem Hitlera. Christopher Macht [recenzja]

 


Spowiedź Goebbelsa. Szczera rozmowa z przyjacielem Hitlera Christophera Machta od razu przyciągnęła mój wzrok i wzbudziła we mnie wielkie zainteresowanie. Przyznajcie sami, że tytuł jest naprawdę chwytliwy. Czy jednak teść książki obroniła się w starciu z moimi oczekiwaniami? Zapraszam do recenzji!

wtorek

W kinie panoramicznym. Juraj Kovacik [recenzja]


Osoby, które śledzą mnie dłużej, zapewne wiedzą, że czasami mam okazję dostawać nowości od Biblioteki Słów. Już od pierwszej przeczytanej książki wiedziałam, że bardzo polubię tę oficynę i tytuły, jakie są tam wydawane. Moja sympatia do wydawnictwa w ostatnim czasie wzrosła jednak jeszcze bardziej po lekturze W kinie panoramicznym Juraja Kovacika. Trafiła bowiem w moje ręce bardzo mądra książka. To zbiór opowiadań o życiu i śmierci, radości i smutku, gniewie napędzanym strachem i losie, który wciąż nas zaskakuje.

sobota

Tajemnica brakującej głowy. E. J. Copperman, Jeff Cohen [recenzja]


Słowem wstępu: Wracam dziś do Was z recenzją lekkiego i zabawnego kryminału. Nie wiem jak Wy, ale ja w cieplejsze dni lubię sięgać po tego typu książki. W ogóle mam wrażenie, że w ostatnim czasie wydaje się coraz więcej komedii kryminalnych w naszym kraju. Mnie osobiście bardzo to cieszy. Czy „Tajemnica brakującej głowy” została moim ulubieńcem w tej kategorii? Przekonajcie się sami :) 


poniedziałek

Podsumowanie 2020 roku


 Witam Was w 2021 roku!


Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze! Ja niestety trochę się rozchorowałam, więc Nowy Rok powitałam z gorączką, ale liczę na to, że teraz będzie już tylko lepiej :) Muszę przyznać, że czekałam już na to, aby 2020 się wreszcie skończył i dał o sobie zapomnieć. Mam nadzieję, że ten rok będzie dla nas wszystkich łaskawszy i lepszy. Tego i Wam sobie życzę :)


Przechodząc jednak do rzeczy, dziś chciałabym przedstawić Wam mój mini ranking tego, co działo się na blogu w 2020 roku. Od razu muszę zaznaczyć, że mam kilka przeczytanych książek, których nie zdążyłam zrecenzować na blogu, więc o nich nie będę wspominać. Jednak dość gadania. Zaczynajmy!

czwartek

Śmiech bogów. Aleksandra Marinina [recejzna]


Chyba dla nikogo nie jest tajemnicą, że w ostatnich latach na rynku książkowym królują kryminały. Najpierw nastąpił ogromny boom na szwedzkie tytuły z tego gatunku, następnie do wyścigu dołączyły inne kraje skandynawskie i bardzo długo nie miały w ogóle konkurencji. Po jakimś czasie zaobserwować mogliśmy mocny, polski akcent do gry zaczęły wracać również typowo anglojęzyczne tytuły. Przyznam, że osobiście w pewnym momencie poczułam się zmęczona twórczością autorów z północy, bo wiele z ich dzieł było napisane w bardzo podobny, wręcz schematyczny sposób. Kiedy po raz pierwszy usłyszałam o Aleksandrze Marininie, carycy rosyjskich kryminałów, poczułam się naprawdę bardzo zaskoczona. Wstyd przyznać, ale jakoś nigdy nie zainteresowałam się tym, co wydaje się za naszą wschodnią granicą.  Kiedy więc dostałam szansę przeczytania jej książki nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.Bq8S7pdE.dpuf