niedziela

Wzgórze. Ivica Prtenjaca [recenzja]

 


Słowem wstępu: trochę mnie tu nie było, mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze, jesteście zdrowi i jakoś trzymacie się w tym ciągle dziwnym czasie J Przyznam się Wam, że kiedy dostałam propozycję przeczytania książki Wzgórze Ivica Prtenjsca od wydawnictwa Biblioteka Słów liczyłam na to, że czeka mnie piękna, literacka podróż.  I wiecie co? Po raz kolejny się nie zawiodłam. To wydawnictwo naprawdę publikuje wartościowe i piękne historie. 

poniedziałek

Reguła Lukrecji. Eliza Korpalska [recenzja]

 

Słowem wstępu: Muszę się Wam przyznać, że wybierając Regułę Lukrecji w ramach Klubu Recenzenta portalu Nakanapie, popełniłam dość znaczący błąd. Tak bardzo zaciekawił mnie motyw szpiegowski książki, że kompletnie nie zwróciłam uwagi na dość istotny szczegół, a mianowicie, że jest to 2 tom cyklu :D Pierwszego jak już się domyślacie nie czytałam wcześniej więc możecie sobie wyobrazić moją minę gdy dotarło do mnie co zrobiłam 😃 Trochę skarciłam się wewnętrznie, ale szybko uznałam, że to wcale nie musi oznaczać, że nie połapię się w fabule i poczynaniach bohaterów. O, naiwna ja! 🙂

sobota

Powódź. Paweł Fleszar [recenzja]


Słowem wstępu: jak zapewne wiecie, lubię kryminały i czytam ich dość dużo. Ciągle liczę na to, że natrafię na autora, który będzie umiał mnie czymś zaskoczyć i wyjść poza utarte schematy, których w tym gatunku niestety nie brakuje. Poszukuję tytułu, który wywoła we mnie wątpliwości i zaangażuje w historię. „Powódź” Pawła Fleszara była od jakiegoś czasu na mojej liście książek, co do których miałam spore oczekiwania. Czy słusznie?

niedziela

Czytam po angielsku. Seria Pearson English Readers [opinia]


Cześć!

Dziś chciałabym przedstawiać Wam coś całkiem nowego na moim blogu! :) Od jakiegoś czasu zmagam się z próbą ujarzmienia mojego języka angielskiego. Niby coś umiem, dogadać się dogadam, ale nie jest to na pewno poziom, jaki mi się podoba i czuję się z nim dobrze. Co jakiś czas miałam zrywy, podczas których uczyłam się pilnie słówek i gramatyki, by porzucić naukę, gdy zapał trochę przygasł albo pojawiły się inne rzeczy, które trzeba było ogarnąć w życiu. Ostatnio przedstawiałam Wam, wpis o tym jak radzę sobie z nauką angielskiego podczas pandemii - KLIK. Prezentowałam Wam tam między innymi książkę Arleny Witt „Władaj i gadaj”, w której to ku mojej radości znajdują się dłuższe teksty, tzw. Skok w blog. Zdałam sobie wtedy sprawę, że czytanie tekstów, które są obszerniejsze, ale na tematy, które mnie jakoś interesują, nie traktuję jako naukę a formę rozrywki. Tak wiem, bardzo odkrywcze! Jednak człowiek w końcu uczy się i poznaje swoje upodobania całe życie :) Na przeczytanie całej książki w oryginale po angielsku nie czułam się jeszcze na siłach, więc zaczęłam szukać jakiegoś rozwiązania.

czwartek

One. Katarzyna Woś [recenzja]



Słowem wstępu: Jak zapewne część już z was wie, nie jestem szczególną fanką książek typowo kobiecych. Sięgam po nie raczej rzadko i tylko wtedy gdy naprawdę zaintryguje mnie ich opis lub recenzja. Zawsze boję się tego, że trafię na banalną opowieść, która znuży mnie poprzez powielanie tych samych, utartych schematów lub niebezpiecznie podniesie poziom akceptowalności szczęśliwych zbiegów okoliczności i cukierkowych bohaterów. Czasami jednak tak jak w przypadku One Katarzyny Woś wystarczy krótki opis wydawcy, abym poczuła, że to może być książka warta mojej uwagi. Czy słusznie?

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.Bq8S7pdE.dpuf