niedziela

Czytam po angielsku. Seria Pearson English Readers [opinia]


Cześć!

Dziś chciałabym przedstawiać Wam coś całkiem nowego na moim blogu! :) Od jakiegoś czasu zmagam się z próbą ujarzmienia mojego języka angielskiego. Niby coś umiem, dogadać się dogadam, ale nie jest to na pewno poziom, jaki mi się podoba i czuję się z nim dobrze. Co jakiś czas miałam zrywy, podczas których uczyłam się pilnie słówek i gramatyki, by porzucić naukę, gdy zapał trochę przygasł albo pojawiły się inne rzeczy, które trzeba było ogarnąć w życiu. Ostatnio przedstawiałam Wam, wpis o tym jak radzę sobie z nauką angielskiego podczas pandemii - KLIK. Prezentowałam Wam tam między innymi książkę Arleny Witt „Władaj i gadaj”, w której to ku mojej radości znajdują się dłuższe teksty, tzw. Skok w blog. Zdałam sobie wtedy sprawę, że czytanie tekstów, które są obszerniejsze, ale na tematy, które mnie jakoś interesują, nie traktuję jako naukę a formę rozrywki. Tak wiem, bardzo odkrywcze! Jednak człowiek w końcu uczy się i poznaje swoje upodobania całe życie :) Na przeczytanie całej książki w oryginale po angielsku nie czułam się jeszcze na siłach, więc zaczęłam szukać jakiegoś rozwiązania.

czwartek

One. Katarzyna Woś [recenzja]



Słowem wstępu: Jak zapewne część już z was wie, nie jestem szczególną fanką książek typowo kobiecych. Sięgam po nie raczej rzadko i tylko wtedy gdy naprawdę zaintryguje mnie ich opis lub recenzja. Zawsze boję się tego, że trafię na banalną opowieść, która znuży mnie poprzez powielanie tych samych, utartych schematów lub niebezpiecznie podniesie poziom akceptowalności szczęśliwych zbiegów okoliczności i cukierkowych bohaterów. Czasami jednak tak jak w przypadku One Katarzyny Woś wystarczy krótki opis wydawcy, abym poczuła, że to może być książka warta mojej uwagi. Czy słusznie?

środa

Sprawa Hoffmanowej. Katarzyna Zyskowska



Słowem wstępu: Sprawa Hoffmanowej to książka, która zdecydowanie wzbudziła we mnie wielkie nadzieje. Kiedy tylko zobaczyłam ją w księgarni, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. O ile jednak zakup książki przebiegł bardzo szybko i sprawnie tak potem „Sprawa” leżała na półce i czekała na swoją kolej. W końcu jednak zaczęłam ją czytać i muszę przyznać, że mocno mnie zaskoczyła. Czy pozytywnie? Sprawdźmy!

sobota

Klątwa. Max Czornyj





Słowem wstępu: Kiedy już na 4 stronie ginie pierwsza postać, a następna niecałe 8 stron dalej to wiedz czytelniku, że prawdopodobnie masz w rękach krwawy kryminał. Osobiście bardzo lubię gdy od pierwszych zdań jesteśmy wrzucani przez autora w pędzącą fabułę. Od razu przyciąga to moją uwagę i daje nadzieję na dobrą, mroczną i trochę pokrętną historię. 

piątek

Pułapka rajskiej wyspy. Michał Rozkrut



Słowem wstępu: „Pułapka rajskiej wyspy” zaintrygowała mnie od momentu, kiedy przeczytałam notę wydawcy. Ucieczka przed problemami oraz tajemnica, która towarzyszy naszemu bohaterowi od pierwszych stron, dawały nadzieję na ciekawą lekturę. Początkowe dobre wrażenie i nadzieje wraz z kolejnymi przeczytanymi stronami ustępowały pogłębiającym się zdziwieniem…

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.Bq8S7pdE.dpuf