poniedziałek

Podsumowanie 2020 roku


 Witam Was w 2021 roku!


Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze! Ja niestety trochę się rozchorowałam, więc Nowy Rok powitałam z gorączką, ale liczę na to, że teraz będzie już tylko lepiej :) Muszę przyznać, że czekałam już na to, aby 2020 się wreszcie skończył i dał o sobie zapomnieć. Mam nadzieję, że ten rok będzie dla nas wszystkich łaskawszy i lepszy. Tego i Wam sobie życzę :)


Przechodząc jednak do rzeczy, dziś chciałabym przedstawić Wam mój mini ranking tego, co działo się na blogu w 2020 roku. Od razu muszę zaznaczyć, że mam kilka przeczytanych książek, których nie zdążyłam zrecenzować na blogu, więc o nich nie będę wspominać. Jednak dość gadania. Zaczynajmy!


Najgorsza książka 2020 - Wyrok. Remigiusz Mróz 



To chyba nawet nie jest najgorsza książka 2020 roku, ale i kilku lat wstecz. W swojej recenzji opisałam powody, dla których tytuł nie przypadł mi do gustu. Dziś, prawie rok później pamiętam, że okropnie męczyłam się podczas lektury, czytałam ją strasznie długo i co najgorsze, w pewien sposób obrzydziła mi książki na dłuższy czas. Raczej po takiej wpadce nie sięgnę już po żaden tytuł Mroza. 



Najlepsza książka 2020 - Wzgórze. Ivica Prtenjaca




Bardzo miło i z wielkim sentymentem wspominam lekturę tej książki. Choć z początku wydawała mi się niepozorna, to dość szybko przekonałam się, że trafiłam na naprawdę wartościową książkę. Bez zbędnych słów, z ujmującą prostotą autor oddał postawę i myśli bohatera na życiowym zakręcie. Wzgórze na długo pozostanie w mojej pamięci. 



Największe zaskoczenie 2020 - Śmiech bogów. Aleksandra Marinina



Choć tę książkę przeczytałam niedawno, to jednak od razu wiedziałam, że jest to moje czytelnicze zaskoczenie roku. Nigdy nie spodziewałam się tego, że kryminał zza naszej wschodniej granicy zrobi na mnie aż tak wielkie wrażenie. Śmiech bogów okazał się powiewem świeżości, inteligentnej narracji oraz ciekawych postaci. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że tak bardzo tęskniłam za takimi kryminałami. 




Jeżeli chodzi o posty okołoksiążkowe, to skupiłam się głównie na materiałach dotyczących mojej nauki języka angielskiego. Wspominałam Wam o podręcznikach, z których korzystam, o książkach do czytania a ostatnio o Multikursie, do którego dostęp uzyskałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Edgard. Z pewnością posty o moich językowych zmaganiach będą pojawiać się na blogu w dalszym ciągu. Po pierwsze jest to dla mnie spora motywacja do nauki, po drugie może ktoś z Was skorzysta z moich doświadczeń i również zmotywuje się do tego, aby pouczyć się języka obcego :)



Z mniej optymistycznych rzeczy - muszę przyznać, że w tym roku nie udało mi się prowadzić bloga, tak regularnie jakbym sobie tego życzyła. Praca, obowiązki domowe i po prostu proza życia czasami dopadają mnie dość mocno, ale walczę z tym. Blog jest dla mnie ważny, staram się Wam wrzucać takie treści, które sama chciałabym u kogoś przeczytać. Mam nadzieję, że mi się to choć trochę udaje :) 


W 2020 roku zaczęłam również prężniej i systematycznie prowadzić mój Instagram. Gdybyście mieli ochotę to serdecznie Was na niego zapraszam! Możecie ewentualnie zostawić swoje nicki w komentarzach, chętnie do Was zajrzę :)


Cieszę się, że mimo iż jest mnóstwo innych, lepszych blogów to jednak czasami do mnie wpadacie, zostawiacie kilka słów od siebie. To bardzo motywujące i miłe. Dziękuję! 


I to chyba na tyle z mojego mini podsumowania roku 2020. 


Jeszcze raz dziękuję, że jesteście i nie piszę w totalną próżnię!


Molarnia



6 komentarzy:

  1. Ciekawe podsumowanie. Od pana Mroza przeczytałam 3 książki, ale do tej jeszcze nie doszłam. Co do reszty to nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fakt - ciekawe podsumowanie. Oby pandemia się skończyła. Niestety - nie będzie wolnych dostępów do regałów bibliotecznych. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I ja zaliczam Wzgórze do najlepszych książek przeczytanych w tym roku. :) Zamierzam kiedyś do niej wrócić. A co do Mroza, żadnej jego powieści nie dałam rady skończyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę sięgnąć po Marininę, dziękuję za polecony tytuł. Życzę wielu wspaniałych lektur w 2021 roku:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja miałam kilka słabych tytułów m.in. ,,Za cudze grzechy" :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.Bq8S7pdE.dpuf