wtorek, 19 listopada 2019

Żyć jak kot! Stephane Garnier



Uff! Wracam do Was po przerwie wakacyjno – wypoczynkowej. Muszę przyznać, że nawet nie wiem kiedy minęły te wszystkie tygodnie od ostatniego postu. Czas około wakacyjny zawsze mnie rozleniwia a powrót do pracy sprawia, że nie wiem co się dzieje wokół mnie. Na pewno to znacie. Teraz na szczęście wszystko wraca powoli do normy.

Dziś chciałabym przybliżyć Wam książkę „Żyć jak kot! Czyli jak nauczyć się odpuszczać, skupić na tym, co najważniejsze, i zadbać o swoje szczęście”. Muszę przyznać, że nie jestem wielką fanką wszelakiego typu poradników. Myślę, że z moim raczej sceptycznym podejściem do życia, taki typ literatury nie trafia do mojej świadomości, nie za bardzo wierzę, aby motywacyjne hasła naprawdę mogły coś zmienić. Nie oznacza to jednak, że zamykam się na wszystko co niosą ze sobą. „Żyć jak kot” zachęciła mnie do siebie już samym tytułem (tak, jestem kociarą). Każdy kto miał styczność z kotami, wie jakimi niezwykłymi zwierzętami one są. Mają w sobie tajemnicę, która wzbudza u niektórych lęk u innych zaś fascynację. Jestem przekonana, że wszyscy niezależnie od tego czy je lubią czy też nie to doceniają ich niezwykły spokój oraz umiejętność postawienia na swoim.


Książka składa się z kilkunastu mini rozdziałów, w których Stephane Garnier próbuje przybliżyć nam naturę kota i podpowiedzieć co z zachowania mruczków moglibyśmy przenieść do swojego życia. Pomysł może wydać się co najmniej karkołomny, wszak nie możemy sobie pozwolić na spanie po 15 godzin dziennie, leniwe przechadzanie się po mieszkaniu i oczekiwać, aż ktoś nam poda jedzenie. No chyba, że jesteśmy milionerami i mamy szczęście. Jednak większość z nas musi chodzić do szkoły, pracy, ma obowiązki domowe, a posiłki nie wyczarują się same. Autor wyjaśnia, że już samo to, że przestaniemy w kółko biec, zatrzymamy się na chwilę, pozwolimy sobie na nic nie robienie i cieszenie się tym faktem zbliży nas do kociej natury. Tak samo będzie z pewnością siebie. Trzeba postawić sprawę jasno – trzeba kochać siebie, doceniać się, pozwolić innym, aby nas szanowali. Garnier skupia się głównie na tym, abyśmy na wzór kotów zaczęli być zdrowymi egoistami. Tyle i aż tyle. 






Nie jest to przełomowa książka, która zmieniła moje życie, postrzeganie go. Muszę jednak stwierdzić, że czyta się ją naprawdę przyjemnie, niektóre rozdziały dają do myślenia i zwracają uwagę na to czego w codziennym biegu nie jesteśmy w stanie czasami dostrzec lub po prostu nie chcemy. Myślę, że jest to idealna lektura dla ludzi, którzy szukają chwili dla siebie, chcą poczuć, że można coś w swoim życiu zmienić i że bycie zdrowym egoistą jest ok. Podoba mi się to, że nie ma tutaj radykalnych, fanatycznych stwierdzeń. To lekka, przyjemna pozycja, fajnie pasująca do jesienno – zimowych posiedzeń pod kocem z kubkiem herbaty. To również dobra opcja jako prezent na święta dla osób, które lubią koty i chcą zagłębić się zarówno w mruczkową jak i ludzką naturę.

Tytuł: Żyć jak kot! Czyli jak nauczyć się odpuszczać, skupić się na tym, co najważniejsze i zadbać o swoje szczęście.
Autor: Stephane Garnier
Wydawnictwo: Andromeda
Strony: 265
Ocena: 4/6

26 komentarzy:

  1. Ja sobie odpuszczę, nie przepadam za poradnikami :)

    www.whothatgirl.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jest to typ książki, po który sięgam;) Bardziej mnie one denerwują niż do czegokolwiek zachęcają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię doskonale. Tutaj na szczęście jak wspomniałam, autor nie próbuje na siłę udowadniać swoich racji, zbawiać świata :)

      Usuń
  3. Oj tym razem to nie jest dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem kotem
    To jest najzdrowsze
    Pozostań egoistką

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasem sięgam po takie książki, więc możliwe, że i tę kiedyś przeczytam. Wydaje się być ciekawa. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka już czeka na mojej półce a kocie spojrzenie ponagla do lektury :) I nawet jeśli nie będzie przełomowa, jak mówisz, to zauwazyłam, że przy takich pozycjach człowiek łatwo zapomina czego się nauczył, albo po prostu nie chce mu się wysilać i stosowac swojej wiedzy w praktyce - dlatego chętnie sobie wiedzę na temat kotów odświeżę. Tym bardziej, że przygotowujemy się z narzeczonym do adopcji drugiego kociego dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adopcja to bardzo ważny i poważny krok. Życzę powodzenia, bo wprowadzanie 2 zwierzaka to jakby nie patrzeć wyzwanie i lekka rewolucja domowa. Mam nadzieję, że wszystko przebiegnie pozytywnie :) To może warto sięgnąć po książkę czym prędzej, bo przy dwójce kotków to ręce pełne... Glaskania i może być trudno :D

      Usuń
  7. Jeśli o kotach, to biorę w ciemno!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zwróciłam nanią uwagę już wcześniej, bo też jestem kociarą :D ale również sceptycznie podchodzę do poradników. Może pomysł ciekawy ale wątpie, że ta książka uświadomi mi coś czego nie wiem :p Zresztą myślę, że ja już jestem zbyt leniwa i chadzam własnymi ścieżkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro tak, to widać, że ta książka nie jest Ci w ogóle potrzeba :D masz ten koci zen :D

      Usuń
  9. Haha bardzo roześmiała mnie w ogóle inicyatywa takiej książki, żeby stworzyć coś takiego. Ale podejrzewam, ze to książką z duża dawką humoru ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka napisana jest lekko, z przymrużeniem oka :)

      Usuń
  10. No taka dla relaksu, mogłabym się na nią skusić, czemu nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa jestem tej książki :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.Bq8S7pdE.dpuf