poniedziałek

Reguła Lukrecji. Eliza Korpalska [recenzja]

 

Słowem wstępu: Muszę się Wam przyznać, że wybierając Regułę Lukrecji w ramach Klubu Recenzenta portalu Nakanapie, popełniłam dość znaczący błąd. Tak bardzo zaciekawił mnie motyw szpiegowski książki, że kompletnie nie zwróciłam uwagi na dość istotny szczegół, a mianowicie, że jest to 2 tom cyklu :D Pierwszego jak już się domyślacie nie czytałam wcześniej więc możecie sobie wyobrazić moją minę gdy dotarło do mnie co zrobiłam 😃 Trochę skarciłam się wewnętrznie, ale szybko uznałam, że to wcale nie musi oznaczać, że nie połapię się w fabule i poczynaniach bohaterów. O, naiwna ja! 🙂

Fabuła: Lukrecja osiąga to, o czym zawsze marzyła, zostaje szefową Specjalnej Agencji Wywiadowczej. Ma władzę, która budzi strach wśród jej nielicznie ocalałych wrogów. Spryt oraz determinacja, jakimi musiała się wykazać, przyniosły jej wszystko, o czym skrycie marzyła. Bycie na piedestale jednak ma swoją bardzo wysoką cenę. Choć Lukrecja pokonała swoich największych rywali, nie jest na tyle naiwna, by nie wiedzieć, że pozostali jeszcze ludzie, którzy mogą jej bardzo zaszkodzić. I zrobią wiele, by Lukrecja odpowiedziała swoją głową za wszystko, co zrobiła. Zdając sobie sprawę z możliwości i determinacji swoich wrogów, kobieta do minimum ogranicza grono swoich najbliższych znajomych, rozbudowując przy tym do niebotycznych rozmiarów osobistą ochronę w Agencji Wywiadowczej. Nie bacząc na finanse i możliwości ludzkie, wymaga oraz więcej i więcej. Powolny obłęd, w jaki wpada, sprawia radość jej przeciwnikom. Wiedzą, że Lukrecja w końcu popełni błąd, a wtedy oni uderzą w najmniej oczekiwanej chwili i ze strony, której agentka na pewno się nie spodziewa.

Moja opinia: Reguła Lukrecji od razu wpadła mi w oko, ponieważ praktycznie nie czytam książek szpiegowskich, więc uznałam, że będzie to świetna okazja do tego, aby lepiej poznać ten gatunek. Na początkowym etapie lektury miałam dość spore problemy z tym, aby połapać się w fabule i postaciach. Miałam wrażenie, że autorka naprawdę starała się pierwsze rozdziały poprowadzić tak, aby przybliżyć, co działo się w tomie pierwszym, ale jeżeli mam być szczera to średnio się to udało. Dopiero w połowie książki umiałam już osadzić pewne zdarzenia i postacie na osi wydarzeń. Podejrzewam, że to przez to, że w pierwszej części po prostu działo się bardzo dużo oraz przewinęło się sporo bohaterów. Pomijając jednak te kwestie, to momentami zgrzytał mi brak większego zagłębienia się w naturę Lukrecji i osób, które w historii się pojawiły. Nawet jeżeli jej i innych charaktery zostały dobrze opisane w poprzedniej części, to jednak w drugim tomie kobieta była na innym etapie życia, więc autorka powinna też to uwzględnić. W Regule Lukrecji dużo uwagi poświęca się wrogom kobiety i ich próbom zemszczenia się na agentce. Myślę, że był to fajny zabieg, aby oddać głos jej przeciwnikom i zobaczyć jak oni zareagowali na sukces Lukrecji. Nie do końca zrozumiałam jednak ideę Specjalnej Agencji Wywiadowczej, pomimo tego, że rządziła nią nasza bohaterka to poza chronieniem swojej osoby oraz poszukiwaniom pewnych osób, praktycznie nie poświęcono miejsca, aby przybliżyć jej działanie i zadania. Myślę, że temat ten powinien być w jakiś sposób bardziej pociągnięty i rozwinięty. Na plus zasługują na pewno ostatnie rozdziały książki, w których działo się naprawdę sporo. Szkoda, że cała historia nie była utrzymana w podobnej dynamice, od powieści szpiegowskiej oczekuję jednak zwrotów akcji częściej niż normalnie, tutaj tego momentami mi brakowało. Relacje między Lukrecją a innymi postaciami były dość mocno spłycone, ciężko mi powiedzieć czy wynikało to z zamysłu, aby pokazać jej społeczne wycofanie czy autorka po prostu nie przywiązała do tego uwagi. Muszę przyznać, że czarny humor, jaki momentami się pojawiał w Regule Lukrecji, przypadł mi do gustu. Żałuję zatem, że nie było go trochę więcej.

Mam problem z tą książką pod tym względem, że z mojej nieuwagi wpadłam trochę w historię już gnającą szybko bez wcześniejszego przygotowania. Nie wiem, czy moje uwagi, gdybym czytała pierwszy tom, byłby takie same. Podejrzewam, że częściowo nie. Dlatego skupiając się wyłącznie na tej historii oraz stylowi, w jakim została opowiedziana, muszę lekko pokiwać głową z dezaprobatą. Zdecydowanie zabrakło mi mocniejszego (nawet chwilowego) skupienia na Lukrecji i jej odczuciach. Pojedyncze, a nawet złożone wypowiedzi, ale bez zagłębiania się w naturę problemu spowodowały u mnie pod tym względem niedosyt. Miałam również problem z tym, jak autorka trochę po macoszemu, opisała agencję, jej zadania. Skoro Lukrecja tak dążyła, żeby stanąć na jej czele, to dlaczego ten wątek tak marginalizowano? Na pewno na plus zasługują, jak już wcześniej wspomniałam ostatnie rozdziały, w których zaczęło coś się dziać. Zbliżające się do kobiety niebezpieczeństwo w końcu przypomniały mi, że mam w rękach książkę szpiegowską. Byłam również mile zaskoczona tym, jak skończyła się główna konfrontacja, cieszę się, że autorka trochę pobawiła się historią i jej postaciami. To dobrze rokuje na kolejne tomy.

 

Autor: Eliza Korpalska
Tytuł: Reguła Lukrecji
Tom: 2
Wydawnictwo: Oficynka
Strony: 274
Ocena: 6.5/10

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu:

 

39 komentarzy:

  1. Miło wspominam lekturę tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie mam jej w planach - przynajmniej nie teraz ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie czytałam jeszcze książek szpiegowskich. Chętnie zacznę od tej :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham książki szpiegowskie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też lubię wątki szpiegowskie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam, ale nie wiem czy po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam podobne obawy ,gdy sięgałam po "Chyłkę" , gdzie wcześniej nie czytałam poprzednich tomów ,jedynie obejrzałam dwa sezony serialu
    Na szczęście nie pogubiłam się 😊
    Nie czytałam tej książki ,ale czytałam o niej pozytywną opinię (przepraszam chodzi mi o całą serię 😉)
    Myślę że przeczytam
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czytałam Chyłkę od środka i dałam radę ogarnąć fabułę :) Jednak tam akurat to nie były moje klimaty i strasznie książka mi się dłużyła :P

      Usuń
  8. Od razu stanęła mi przed oczami jedna z moich ulubionych bibliotekarek... Kiedy sobie upatrzę książkę z regału i okaże się, że to drugi albo któryś z kolei tom, to (jeśli akurat nie ma pierwszego) - pani bibliotekarka w życiu mi go nie wypożyczy. Z przemiłej osoby przemienia się w stanowczą strażniczkę czytania po kolei :) Nie mniej, nabrałam apetytu na Lukrecję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się staram tego pilnować, ale tutaj jakoś mnie zaćmiło :) Ale to super, że masz taką bibliotekarkę, która zna swój księgozbiór i pilnuje porządku! Na pewno to duża pomoc, zwłaszcza dla starszych osób, albo zabieganych, które nie mają czasu czytać dokładnie opisów :)

      Usuń
  9. Nie słyszałam o tej serii, ale i nie do końca jest to moja bajka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro to drugi tom cyklu, to najpierw rozejrzę się za pierwszą częścią tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nigdy nie miałam okazji przeczytać żadnej książki o tematyce szpiegowskiej i myślę, że chyba będę musiała to zmienić. Super recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi ciekawie, lubię czarny humor i książki szpiegowskie. Ale nie mam teraz czasu, zwłaszcza, żeby 2 książki przeczytać XD

    Pozdrawiam i obserwuję <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Coś w moim stylu :) Dzięki za polecenie, świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gdybym sięgnęła po ten tom, na pewno musiałabym się wpierw zdecydować na pierwszy, by uniknąć niedogodności. Czas pokaże, może w przyszłości przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka zapowiada się ciekawie. Nie moja tematyka, ale czasami lubię sięgać po coś innego do poduszki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Książka zbytnio nie dla mnie, ale mojej koleżance mogłaby się spodobać tylko najpierw musiałaby zapoznać się z pierwszym tomem :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie czuję, aby to była książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. może jak nastrój będzie to i chętka na taki typ lektury się znajdzie;)

    OdpowiedzUsuń
  19. już na którymś blogu miałam styczność z tą książką i zainteresowała mnie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam nieco mieszane uczucia, nie jestem pewna, czy tematyka tej książki jest dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam tej serii, ale jakoś nie mam ochoty po nią sięgać - to raczej nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie czytałam pierwszej części. Musiałabym się zapoznać

    OdpowiedzUsuń
  23. Tym razem podziękuję, nie czuję bowiem przyciągania, które powiedziałoby mi, że mam czytać tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytałam obie części. W pierwszej rzeczywiście więcej jest o bohaterach, obie fajnie się uzupełniają. Podobały mi się te książki, ale jednak drugi tom trochę bardziej mi się podobał, więcej się w nim działo. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie czytałam żadnej z części, ale czuję ,że całość mogłaby mi się spodobać :-) Lubię takie ksiązkowe klimaty

    OdpowiedzUsuń
  26. Trochę słaba ocena więc raczej mnie nie skusi zważywszy że to nie mój gatunek :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Trochę mnie nie przekonuje ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Na pewno znacznie łatwiej jest ocenić książkę znając całość fabuły. Też popełniłam taki błąd i to nie raz. Mam na swojej półce kilka drugich i trzecich tomów różnych serii. Zwykle w konkursach się na to napalam, więc z recenzja się nie śpieszę. Czekają sobie aż dokupię pierwszy tom.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nic tylko zaszyć się wieczorem pod ciepły koc i czytać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza, że już jesień coraz bardziej daje o sobie znać :)

      Usuń
  30. Czsami tak nas cos zaintryguje, że nie sprawdzimy dobrze książki

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.Bq8S7pdE.dpuf