niedziela
Mała kwiaciarnia w Tokio. Yukihisa Yamamoto [recenzja]
Nie możesz odejść” - stwierdził były przełożony Kikuko podczas ich wieczornego spotkania w jednej z tokijskich knajpek. Dziewczyna nie czuła się jednak ani zaszczycona, ani onieśmielona tym wyznaniem, ponieważ kryła się za nim groźba i próba szantażu. Z niekomfortowej rozmowy ratuje ją kobieta z magnolią we włosach - Marita, właścicielka niewielkiej kwiaciarni. Niespodziewanie składa ona propozycję pracy dla Kikuko, która jednak mocno odbiega od tego, czym dotąd się zajmowała. Tajemnicza Marita od razu intryguje Kikuko, która decyduje się przyjąć wyzwanie. Dopiero z czasem dziewczyna zaczyna rozumieć, że ta zwyczajna z pozoru kwiaciarnia rządzi się własnymi zasadami.
poniedziałek
Bestia z Monachium. Rory Clements [recenzja]
Detektyw Sebastian Wolff nie chciał prowadzić tej sprawy. Brutalne zabójstwo młodej Angielki oznaczało burzę w mediach a co najgorsze osobiste zainteresowanie śledztwem najważniejszych nazistowskich oficjeli z Hitlerem na czele. Podjęcie się tego zadania było samobójcze i Wolff doskonale zdawał sobie z tego sprawę. W połowie lat 30. w Monachium nie było jednak miejsca na sprzeciwianie się rozkazom. Z duszą na ramieniu i odrażającym współpracownikiem Winterem u boku, detektyw rozpoczyna śledztwo, które nie ma prawa potoczyć się dobrze.
czwartek
Sekretna miłość. Krystyna Mirek [recenzja]
Hania z drżeniem serca wyczekiwała ulotnych momentów, gdy dziedzic Radosław Pawlicki mknął w oddali na swoim koniu. Chociaż nigdy z nim nie rozmawiała, a on nie zdawał sobie sprawy z jej istnienia, ten młody mężczyzna coraz częściej pojawiał się w myślach skromnej, chłopskiej dziewczyny. Kiedy pewnego dnia spotykają się w lesie, nawiązuje się między nimi nić porozumienia i trudnej do wyjaśnienia czułości.
piątek
Za horyzontem zdarzeń. Radosław Rutkowski [recenzja]
Na pogrzebie ciotki Marcin czuje się przytłoczony i w potrzasku. Chociaż ma wsparcie partnerki, przebywanie z najbliższą rodziną od dawna działa na niego bardzo negatywnie. Z jednej strony ma wrażenie, że jest niewidoczny, wiecznie w cieniu brata, z drugiej zaś tli się w nim poczucie, że wszystkie złe emocje są wymierzone w jego osobę. Jego obroną stają się sarkazm i czarny humor, które jednak najczęściej zniechęcają do niego innych ludzi.
niedziela
72 pory roku. Kalendarz japoński drogą do odporności psychicznej i siły. Antonio Antefermo [recenzja]
Odrzućcie klasyczny podział roku na wiosnę, lato, jesień oraz zimę. Wschodnia kultura już wieki temu zauważyła, że upływający czas zasługuje na większą uwagę, podążanie za rytmem mikrosezonów rozwija lepszą świadomość nas samych oraz natury, która nas otacza. Tradycyjny kalendarz japoński dzieli się na dwadzieścia cztery sekcje słoneczne, a każdą z nich podzielono na trzy mikrosezony, co łącznie dało siedemdziesiąt dwa mikrosezony. Choć może brzmieć to skomplikowanie, okazuje się nad wyraz proste i genialne jednocześnie. Antonio Antefermo przybliża nam tę filozofię, zachęcając jednocześnie, abyśmy w pędzie codziennego życia, zaczęli doceniać mniejsze fragmenty upływającego czasu, bo to z nich składa się większa całość.
środa
Spowiedź detektywa. Dariusz Korganowski, Magdalena Kuszewska [recenzja]
Jak można być tak naiwnym? Przyznajcie ile razy tak pomyśleliście, gdy przeczytaliście bądź usłyszeliście kolejną historię, w której zakochana osoba powierza nowej sympatii oszczędności życia w celu ich zainwestowania lub jako formę tymczasowej pomocy? To samo dzieje się, gdy słyszymy, że jeden z małżonków chowa telefon, zaczyna bardziej o siebie dbać i częściej wychodzi z domu. Czerwone światełka rozbłyskują natychmiast.
Planer. Wyprawa życia. Marek Kamiński.
Wierzycie, że zapisane myśli, cele, marzenia mają większą moc?
Z mojego doświadczenia wynika, że jeżeli zapiszę swoje myśli zdecydowanie łatwiej jest mi planować małe kroki jak i trzymać kurs na te większe cele. W świecie gdy otoczeni jesteśmy elektroniką, kontakt z papierem daje mi mnóstwo satysfakcji. Kiedy przelewam na papier swoje myśli, muszę najpierw je uporządkować i zastanowić się nad tym co właściwie chcę osiągnąć. Fizyczne zapisanie kolejnego kroku, odhaczenie zadania daje mi dużo radości. Dlatego uważam, że tytuły, w których nie jesteśmy ograniczeni ramami dat, są świetnym wyborem do tego, aby zacząć planować w każdej chwili.
piątek
Niewinne serce. Katarina Widholm [recenzja]
Doktorowa Molanderowa znowu z kwaśną miną odesłała Betty do kuchni. Trudno było jej dogodzić – czepiała się wielu rzeczy, a lista jej wymagań dotyczących prowadzenia domu nigdy się nie kończyła.
niedziela
Miasteczko Duchów. Kolorowanka detektywistyczna
W tygodniu trudno mi wygospodarować chwile tylko dla siebie. Dlatego szukam małych aktywności, które szybko pozwalają mi oderwać się od rzeczywistości i choć na moment zresetować głowę. Od lat w takich chwilach sięgam po kolorowanki, które obecnie przeżywają swój prawdziwy renesans. Cieszę się, że na rynku pojawiają się naprawdę ciekawe tytuły, a jednym z nich jest bez wątpienia nowość od wydawnictwa Publicat – Miasteczko duchów.
piątek
Prada. Historia rodziny. Tommaso Ebhardt [recenzja]
Prada mogła nigdy nie wyjść poza Włochy i pozostać lokalnym luksusowym sklepem. Mało kto spodziewał się, że nową energię w poważną, nieco archaiczną firmę tchnie właśnie Miuccia. Ta buntowniczka, która na rodzinny interes patrzyła z przymrużeniem oka i niespecjalnie interesowała się modą, ukończyła studia na kierunku nauk politycznych. Z czasem jednak geny okazały się silniejsze — Miuccia zaczęła coraz częściej tworzyć własne projekty. Z głową pełną marzeń stanęła na czele firmy. Dzięki jej wizjonerskiemu podejściu Prada z małej włoskiej marki miała szansę stać się jednym z liderów rynku luksusowego. Jednak aby tak się stało, w jej życiu musiał pojawić się ktoś wyjątkowy.
niedziela
Otchłań. Sara Strömberg [recenzja]
Przyczynę osunięcia się ziemi w Are okoliczni mieszkańcy wiążą z budową luksusowych domków. W katastrofie ginie człowiek, a okoliczna infrastruktura zostaje poważnie zniszczona. Wydarzenia te z pierwszej ręki relacjonuje Vera, lokalna dziennikarka. To do niej zgłasza się również siostra, zaginionego niemal dwa lata wcześniej, Jontego.
Kobieta twierdzi, że otrzymała informację, iż bransoletka brata, którą ten miał w chwili zaginięcia, została odnaleziona w oddalonym o setki kilometrów Sztokholmie. Jak to możliwe, skoro dotychczasowe śledztwo prowadziło jedynie w kierunku okolicznych gór? Vera postanawia podążyć za tym wątłym tropem, choć bez większej nadziei, jednocześnie próbując uzyskać od lokalnych władz jasne stanowisko w sprawie katastrofy. Szybko okazuje się jednak, że osuwisko odsłania znacznie więcej niż tylko zniszczony krajobraz. Na powierzchnię zaczynają wypływać mroczne sekrety.
Otchłań to dla mnie powrót do szwedzkiego kryminału po dłuższym czasie. Kiedyś skandynawscy autorzy dominowali w tym gatunku, więc byłam bardzo ciekawa tego tytułu. Choć jest to drugi tom serii, raczej nie miałam problemu z odnalezieniem się w wątkach dotyczących prywatnego życia Very, na którym oparty jest cały cykl.
Każdy rozdział koncentruje się na innym z trojga bohaterów, choć tylko w przypadku Very mamy narrację pierwszoosobową. Nie pamiętam, kiedy ostatnio spotkałam się z takim prowadzeniem fabuły, ale w tym przypadku zabieg ten sprawdził się doskonale. Dzięki temu napięcie tworzące się wokół rozwiązania zagadki narastało naturalnie, a bohaterowie zyskali większą głębię.
W Otchłani pojawia się również dość mocny polski wątek, który dodatkowo umilił mi lekturę. Przyznam, że do samego końca nie byłam pewna rozwiązania zagadki, co uważam za spory atut tego tytułu. Książkę czytało mi się naprawdę dobrze, choć momentami Sara Stromberg zbyt mocno skupiała się na głównej bohaterce i jej życiu osobistym. W efekcie wątek kryminalny czasami tracił na intensywności. Sama sprawa była jednak dobrze przemyślana, a autorka umiejętnie kierowała podejrzenia wobec wielu bohaterów, skutecznie wprowadzając zamieszanie w fabule.
Otchłań to solidny kryminał, który zapowiada ciekawą serię, z którą z pewnością chcę się zapoznać w całości. To tytuł, który mimo drobnych niedociągnięć, potrafi wciągnąć i zapewnić kilka godzin naprawdę dobrej lektury.
Książkę otrzymałam w ramach współpracy barterowej od Wydawnictwo Bukowy Las.
Tytuł: Otchłań
Wydawnictwo: Wydawnictwo Bukowy Las
Strony: 392
Ocena: 4/5











