czwartek, 4 lipca 2019

Zatoka milczenia. Emma Viskic



Słowem wstępu: kiedy dostałam propozycję przeczytania książki Zatoka milczenia i zapoznałam się z nota wydawcy bardzo się ucieszyłam. Lubię w letnie wieczory sięgać po kryminały i powieści sensacyjne uznałam więc, że będzie to idealny wybór na ten gorący, wakacyjny czas. Jak można przeczytać na tyle okładki, powieść ta została kilkukrotnie nagrodzona jako najlepszy debiut. Czy słusznie? Podczas lektury z każdą przeczytaną stroną miałam wątpliwości czy odznaczenia te zostały na pewno dobrze wręczone. Niestety. 

Fabuła: Caleb Zelic postanawia znaleźć zabójcę swojego najlepszego przyjaciela. Nie spocznie póki nie pozna przyczyny dlaczego dobry, szanowany policjant zostaje w okrutny sposób zamordowany w swoim domu. Czy przysługa jaką ofiara miała wykonać dla naszego bohatera przyczyniała się do tej tragedii? Nie bacząc na niebezpieczeństwa oraz przeczucie, że nie wszystko jest tak jak być powinno Zelic wraz ze swoją wspólniczką, byłą policjantką rozpoczynają prywatne śledztwo. Szybko okazuje się, że będą musieli uważać nie tylko na zabójcę, ale także na policję, która bardzo źle zareaguje na ich zapał do rozwiązania zagadki. Caleb nie bacząc jednak na żadne przeciwności wie, że musi poznać prawdę nieważne jak straszna ona by nie była. I nawet głuchota nie jest w stanie powstrzymać go przed podjęciem bardzo ryzykownej i śmiercionośnej gry.


Moja opinia: bez wątpienia jednym z głównych atutów książki jest to, że czyta się ją naprawdę szybko. To idealna pozycja do pociągu, autobusu. Nie wymaga od nas wielkiego zaangażowania, jest mało bohaterów więc łatwo śledzić akcję. Niestety dużym problemem tej pozycji są dziury w fabule, które skutecznie i systematycznie obniżały moje odczucia co do tej książki. Czasami zachowanie bohaterów było irracjonalne i pozbawione sensu. Miałam wrażenie jakby autorka na siłę wymyślała jakieś zdarzenia, pomijając ich nierealność byleby pasowało wszystko do akcji. Psuło to bardzo mój odbiór, rozumiem że jest to debiut, ale pewnych błędów po prostu nie powinno się popełniać, zwłaszcza jeżeli pisze się książkę sensacyjną gdzie przecież wiadomo, że głównym szkieletem historii jest dobrze przemyślana i skonstruowana intryga. W ślad za nierealnymi zdarzeniami poszły również kiepskie sylwetki bohaterów. Caleb nie grzeszył inteligencją, zachowywał się czasami nielogicznie, przez to momentami czułam irytacje. Jego niepełnosprawność w moim odczuciu nie została dobrze ukazana, nota wydawcy wspomina, że pozostałe, wyostrzone zmysły pomagają mu analizować zachowania ludzi, ale tak naprawdę nie ma to zbyt wielkiego przełożenia w fabule. Co prawda w kilku momentach pisarka opisuje jego wewnętrzne analizy, ale co z tego skoro nie wnoszą one praktycznie nic do akcji, ponieważ bohater postanawia je zignorować? Lub co gorsze w ogóle nie dostrzega pewnych zachowań. W ogóle autorka miała problem z dobrym nakreśleniem bohaterów, poznajemy ich bardzo pobieżnie, choć paradoksalnie poświęca im się dość dużo uwagi. Wtrącenia o ich życiu osobistym pojawiały się w dziwnych momentach, przez co często akcja totalnie spowalniała. Zwłaszcza w pierwszej części powieści daje się to nieznośnie we znaki. Rozumiem, że chciano stworzyć grunt pod późniejsze wydarzenia, ale myślę, że można było to zdecydowanie lepiej rozegrać fabularnie. Wszystkie te zarzuty mogłabym jednak potraktować z przymrużeniem oka gdyby nie to, że mniej więcej od połowy książki domyślałam się zakończenia… 

Szkoda, bo powieść zapowiadała się naprawdę ciekawie i intrygująco. Niestety w moim odczuciu autorka nie dopracowała ani bohaterów ani intrygi w taki sposób jak można było to zrobić. To debiut Emmy Viskic więc mam nadzieję, że jej kolejne publikacje będą już bardziej dopieszczone i przemyślane. Komu mogłabym więc polecić Zatokę milczenia? Zdecydowanie komuś kto oczekuje niezobowiązującej i niewymagającej lektury na wakacje. 

Autor: Emma Viskic
Tytuł: Zatoka milczenia
Wydawnictwo: Muza
Strony: 349
Ocena: 3/6

Za możliwość przeczytania książki dziękuję:

https://muza.com.pl/

31 komentarzy:

  1. Ja czekam na mój egzemplarz i jestem ciekawa jakie odczucia wywrze na mnie. Szkoda, że nie spełniła ona do końca Twoich oczekiwań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa jak odbierzesz tę pozycję!
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Cały czas czekam i pomału tracę nadzieję na jej otrzymanie. Nie mam pojęcia od czego to zależy, że jedni otrzymują szybciej, a drudzy muszą czeeekać długo :)

      Usuń
    3. Może Wydawnictwo nie chce żeby wszystkie recenzje pojawiły się w tym samym momencie i woli, aby o książce wspomniano przez dłuższy czas?

      Usuń
  2. Szkoda, że intryga nie jest dostatecznie dopracowana. Ja też bym była rozczarowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale przy takich książkach intryga to rzecz kluczowa :(

      Usuń
  3. Na szczęście nie mam jej w planie, choć okładka i opis mogą zaintrygować;)
    https://slonecznastronazycia.blog/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka i opis są bardzo zachęcające, to prawda :)

      Usuń
  4. Ja mam odwrotnie, jak przychodzą wakacje to kryminały odkładam na półkę i biorę się za lżejsze powieści. Ale niewymagający kryminał to połączenie, którego nie trawię, więc grzecznie podziękuję za tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cóż, nie mam co po nią sięgać :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że są ciekawsze propozycje do przeczytania :)

      Usuń
  6. No w takim razie słabiutko, ale nie mając wielkich oczekiwań a wolną chwilę, pewnie można przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobra książka, ale również uważam, że mogła być lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziury w fabułę dyskwalifikuja u mnie książkę od razu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że taka niedopracowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda, bo naprawdę mogła być super :(

      Usuń
  10. Dlatego zawsze ostrożnie podchodzę do debiutów, szczególnie tych, które zostały okrzyknięte świetnymi i nagrodzone...

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że zabrakło elementu zaskoczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzięki za szczerą recenzję!

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczera recenzja, tak jak lubię. Szanuję i dziękuję! :)
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię takie recenzje.
    Z pewnością po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.Bq8S7pdE.dpuf