Jak można być tak naiwnym? Przyznajcie ile razy tak pomyśleliście, gdy przeczytaliście bądź usłyszeliście kolejną historię, w której zakochana osoba powierza nowej sympatii oszczędności życia w celu ich zainwestowania lub jako formę tymczasowej pomocy? To samo dzieje się, gdy słyszymy, że jeden z małżonków chowa telefon, zaczyna bardziej o siebie dbać i częściej wychodzi z domu. Czerwone światełka rozbłyskują natychmiast.
Wydaje się, że sami nigdy nie popełnilibyśmy takiego błędu, że dostrzeglibyśmy nieczyste zamiary w porę. Jednak, jak pokazuje reportaż „Spowiedź detektywa”, czasami bardzo trudno będąc w samym środku pewnych zdarzeń i relacji spojrzeć na wszystko trzeźwo i podjąć właściwe kroki. Bywa też, że splot wydarzeń następuje z taką szybkością i siłą, że ludzie nie są w stanie sami sobie pomóc.
Detektyw Dariusz Korganowski to były policjant, który od lat zajmuje się najróżniejszymi sprawami od zdrad, kradzieży i porwań rodzicielskich, aż po cyberprzestępstwa. W swojej książce wspomina śledztwa, które prowadził na przestrzeni lat, uświadamiając czytelnikowi, że oszukać można niemal każdego. Historie matrymonialnych oszustów, którzy bezwzględnie żerują na potrzebie miłości i samotności, przypadki śledzenia dzieci przez rodziców, walki z agresywnymi stalkerami czy zdrad emocjonalnych i fizycznych pochłonęły mnie bez reszty. Autor zachowuje przy tym maksimum tajemnicy zawodowej, jednak nawet tak okrojone opowieści uświadamiają, jak łatwo skrzywdzić kogoś pochopnym osądem o głupotę czy naiwność. Każdy z nas może bowiem natrafić w życiu na niewłaściwą osobę, wobec której stanie się bezbronny.
Przytoczonych historii jest w tej książce naprawdę sporo. Nie wszystkie kończą się źle, są też takie, które pokazują, że brak szczerości w relacji może prowadzić do ogromnych podejrzeń i nieporozumień. Bardzo podobało mi się również to, w jaki sposób detektyw opisuje standardy, jakie powinny panować w agencjach detektywistycznych. Ostrzega przed nieuczciwymi i niekompetentnymi osobami, które, wykorzystując ludzkie tragedie, oferują usługi w zawyżonych cenach lub co gorsza zamiast pomóc, tylko pogarszają sytuację poszkodowanych.
Niekiedy Korganowski wspomina także, jak zakończyła się dana sprawa i jak potoczyło się dalsze życie osób, których dotyczyło śledztwo. Nie kreuje się przy tym na detektywa rodem z filmów, który musi potwierdzać swój autorytet siłą, gadżetami czy samochodami. Jak sam przyznaje, najważniejsza jest zawsze szczerość klienta. I to właśnie szczerość jest moim zdaniem słowem kluczowym tej książki. Żałuję jednak, że niektóre sprawy nie zostały omówione bardziej szczegółowo brakowało mi kilku dłuższych, bardziej pogłębionych historii. Rozumiem jednak, że konieczne było zachowanie równowagi, aby osoby poszkodowane nie poczuły się wykorzystane (często po raz kolejny).
Spowiedź detektywa to ciekawy i momentami poruszający reportaż, który łączy w sobie elementy sensacyjne z refleksją nad ludzką naturą. Mimo drobnych niedosytów związanych z długością niektórych historii, jest to książka warta uwagi szczególnie dla osób zainteresowanych psychologią relacji i prawdziwymi historiami.
Książkę otrzymałam w ramach współpracy barterowej od:
Wydawnictwo: Luna
Strony: 272
Ocena: 4.5/5


Mignęła mi już gdzieś ta książka, może sięgnę ;)
OdpowiedzUsuń