Odrzućcie klasyczny podział roku na wiosnę, lato, jesień oraz zimę. Wschodnia kultura już wieki temu zauważyła, że upływający czas zasługuje na większą uwagę, podążanie za rytmem mikrosezonów rozwija lepszą świadomość nas samych oraz natury, która nas otacza. Tradycyjny kalendarz japoński dzieli się na dwadzieścia cztery sekcje słoneczne, a każdą z nich podzielono na trzy mikrosezony, co łącznie dało siedemdziesiąt dwa mikrosezony. Choć może brzmieć to skomplikowanie, okazuje się nad wyraz proste i genialne jednocześnie. Antonio Antefermo przybliża nam tę filozofię, zachęcając jednocześnie, abyśmy w pędzie codziennego życia, zaczęli doceniać mniejsze fragmenty upływającego czasu, bo to z nich składa się większa całość.
Idea podzielenia roku na 72 mikrosezony rozwija naszą uważność. Wiemy, że wiosna budzi naturę na nowo do życia, gdy zastanowimy się nad tym dłużej, zobaczymy, jak wiele zmienia się w niej co kilka dni. Nasiona, które jeszcze wczoraj chowały się pod ziemią, dziś mogą zacząć kiełkować. To samo dotyczy zwierząt, których życie składa się z wielu etapów. Zamiast patrzeć na pory roku jak na długie cykle, książka zachęca nas do pięciodniowej refleksji nad tym, jak otaczający nas świat może stać się odbiciem naszych przemyśleń, refleksji.
Spędziłam z 72 porami roku kilka pięknych tygodni, wypełnionych wyciszeniem i próbą refleksji. Przyznam szczerze, że na początku takie postrzeganie roku wydało mi się kolejną ciekawostką, jednak im dłużej miałam okazję zapoznawać się z przesłaniami autora, tym bardziej zauważałam, jak świetnie wkomponowują się one w mój nastrój. Choć japońskie mikrosezony mogą się różnić od tego co jest nam znane jeśli chodzi o naturę, to jednak uniwersalne i proste zasady jak wierzę będą bliskie wszystkim ludziom, którzy chcą rozwijać swoją uważność.
Pięknym przykładem był mikrosezon, w którym autor skupił się na przemianie gąsienicy w motyla. Okres bezruchu, nie jest tylko czasem oczekiwania, ale też radykalnej transformacji. Choć nasze społeczeństwo wymaga ciągłego działania i widocznych rezultatów, to jednak metamorfoza wymaga cierpliwości, czasu i bezpiecznej przestrzeni. Dając sobie prawo do tego, możemy zbudować solidne fundamenty naszego rozwoju.
Ogromnym atutem tytułu jest to, że można po niego sięgnąć w dowolnym momencie. Antefermo do każdego rozdziału przygotował własne haiku oraz ćwiczenia, które pomagają lepiej przepracować dany mikrosezon. Osobiście zabrakło mi miejsca na własne notatki, myślę, że byłoby to ciekawe uzupełnienie publikacji. Jest to książka, do której można wracać latami, więc tym bardziej przeczytanie za kilka lat obecnych myśli towarzyszących danym mikrosezonom byłoby z pewnością fascynującym doświadczeniem.
Każdy mikrosezon opisany jest w większości na stronie, dwóch,to jednak głębia płynąca z ich przesłania zostawała ze mną na dłużej. Jestem ogromnie ciekawa kolejnych rozdziałów, wierzę, że zauroczą mnie równie mocno jak dotychczasowe. To książka, która nie zmienia świata, ale potrafi zmienić sposób w jaki na niego patrzysz.
Książkę otrzymałam w ramach współpracy barterowej:
Tytuł: 72 pory roku. Kalendarz japoński drogą do odporności psychicznej i siły
Wydawnictwo: Otwarte
Strony: 352


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz