niedziela

Nowy Jork. Miasto marzyciel. Magdalena Żelazowska [recenzja]



Bez wątpienia Nowy Jork jest na liście marzeń niejednej osoby. Tętniące życiem Wielkie Jabłko kusi turystów z całego świata niezwykłą architekturą, najlepszymi muzeami, topowymi restauracjami. Kto nie chciałby pójść na spacer po Central Parku, potem skoczyć do małej, chińskiej knajpki, by wieczorem udać się na Times Square, podziwiać mieniące się telebimy? Nowy Jork tak często gości w naszych domach za sprawą licznych filmów, seriali oraz piosenek, że stał się marką samą w sobie. Podziwiamy go, niby zdajemy sobie sprawę, że zmaga się z problemami wielkich metropolii, a jednak przyciąga nas i nie daje o sobie zapomnieć. Ja sama o podróży do Nowego Jorku marzę od lat, dlatego z wielką ciekawością przeczytałam książkę "Nowy Jork. Miasto marzyciel" Magdaleny Żelazowskiej.

wtorek

My Dark Romeo. Parker S. Huntington, L. J. Shen [recenzja]

 



Mam wrażenie, że romanse przeżywają swój renesans. Choć zdaję sobie sprawę z tego, że tak naprawdę nigdy nie straciły na popularności, to jednak długo przyznawanie się do ich czytania odbierane było często z kpiącym uśmiechem. Romanse? Czytadełka dla znudzonych kur domowych, którym brakuje w życiu emocji. Do tego często tandetne okładki potęgowały wrażenie, że po takie książki nie sięgają „poważni” czytelnicy. A jednak romanse przetrwały, ba, wyszły z ukrycia i obecnie nikt już nie ma wątpliwości, że jest to gatunek, który bije kolejne rekordy popularności na całym świecie.

czwartek

Siła pięciu zmysłów. Poczuj więcej i odkryj radość życia. [Recenzja]

 



Nasze zmysły — na co dzień mało zwracamy na nie uwagę, a przecież to dzięki nim możemy odbierać w pełni otaczający nas świat. Wystarczy, że z jakiegoś powodu choćby na chwilę utracimy węch, słuch, wzrok, smak lub dotyk, abyśmy poczuli niepewność, zagubienie i strach. Dociera do nas wtedy, jak bardzo na nich polegamy, a wizja ich stępienia lub straty może negatywnie odbić się na naszej psychice i całym życiu. Nie ma jednak nic dziwnego w tym, że trudno nam w codziennej gonitwie doceniać wszystko, co mamy i cieszyć się zdrowiem. Dlatego sięgnięcie po taką książkę jak “Siła pięciu zmysłów” Gretchen Rubin jest świetną okazją, aby choć na chwilę przystopować i zastanowić się nad tym, jak funkcjonuje nasze ciało, na nowo uzmysłowić sobie jak bardzo “karmimy” się różnymi bodźcami i mamy wbrew pozorom sporo możliwości na kształtowanie i wyostrzanie naszych zmysłów.

wtorek

Czerń kruka. Ann Cleeves [recenzja]

 



Czerń kruka zawiera w sobie chyba wszystkie najpopularniejsze motywy znane ze współczesnych kryminałów – akcja dzieje się w odciętym od świata miejscu, mała społeczność z pozoru dobrze się zna, choć tak naprawdę wszyscy mają swoje większe i mniejsze tajemnice oraz grzeszki na sumieniu. Mamy poszukującego życiowego sensu stróża prawa, który musi rozwiązać sprawę krwawego morderstwa młodej dziewczyny. Dawne tragedie wybrzmiewają na nowo, mieszkańcy zaczynają spoglądać na siebie podejrzliwie, miejscowy dziwak, żyjący samotnie staje się naturalnym obiektem agresji i oskarżeń, zaś surowa przyroda i krążące nisko kruki sprawiają, że i tak ciężka atmosfera staje się jeszcze bardziej przytłaczająca.

Pies komendanta. Shmuel David [recenzja]



Tom, ku swojemu wielkiemu niezadowoleniu przeprowadza się z rodzicami z ukochanej wsi do miasta Ramat Gan w Izrealu. Chłopak ciężko przeżywa tę życiową rewolucję, z trudem odnajduje się w nowej, nieznanej sobie wcześniej rzeczywistości. Sielski spokój, wolność, radość zastępuje nerwowa atmosfera w nowej szkole oraz poczucie przytłoczenia w wielkim mieście. Jedyną pociechą chłopaka staje się ukochany pies. Pewnego dnia, to właśnie za sprawą czworonoga los Toma styka się ze starszą sąsiadką Niną. Ta drobna, niepozorna kobieta zaczyna otwierać się przed chłopakiem i opowiadać mu historię swojej młodości, która przypadła na wojenne lata w Polsce. 

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.Bq8S7pdE.dpuf