piątek

Niewinne serce. Katarina Widholm [recenzja]


 

Doktorowa Molanderowa znowu z kwaśną miną odesłała Betty do kuchni. Trudno było jej dogodzić – czepiała się wielu rzeczy, a lista jej wymagań dotyczących prowadzenia domu nigdy się nie kończyła.

Czyszczenie sreber, pastowanie podłóg, przygotowywanie posiłków dla doktora i jego żony o różnych porach, pranie czy robienie zakupów szybko stały się codziennością młodziutkiej Betty. Dziewczyna liczyła, że bycie służącą będzie dla niej jedynie przystankiem w spełnieniu marzenia, aby w przyszłości pracować w otoczeniu swoich ukochanych książek.

Znajomość z tajemniczym Martinem Fisherem rozpala serce Betty od samego początku. Ich wymiana listów stała się dla niej główną pociechą, gdy w domu państwa Molanderów zaczęło dochodzić do coraz większych napięć. Dziwny syn małżeństwa, pozostający w wiecznym konflikcie z ojcem, był oczkiem w głowie matki, która wymagała jego rozpieszczania i doglądania. Dziewczyna ma nadzieję, że nowy, 1938 rok przyniesie jej szczęście. Nie zdaje sobie jednak sprawy, jak bardzo się myli i że jej skrupulatnie budowany nowy świat wkrótce legnie w gruzach.

Katarina Widholm ukazała trudną kartę ze szwedzkiej historii, kiedy wykorzystywanie służby domowej i duże rozwarstwienie społeczne były czymś normalnym i powszechnie akceptowanym. Tło historyczne odgrywa zresztą w „Niewinnym sercu” istotną rolę. Wraz z napięciami nadchodzącej wojny i rozwojem nazizmu losy poszczególnych bohaterów zaczynają się komplikować, a oni sami muszą dostosować się do nowej rzeczywistości.

Historia Betty to jednak nie tylko opowieść o trudnej pracy służącej, ale także o marzeniach, przyjaźni i poszukiwaniu własnego miejsca w świecie.

Betty nie jest infantylną bohaterką, lecz młodą dziewczyną, która sięga po to, co przynosi jej los. Jej życie nie toczy się według oklepanych schematów, a autorka zadbała o to, aby zaskakiwać czytelnika i budować napięcie. Wiele barwnych postaci drugoplanowych urozmaica całą historię, nadając książce kolorytu, dzięki czemu fabularnie wciąż coś się dzieje.

Wiele otwartych wątków daje nadzieję na ciekawą kontynuację i rozwój fabuły w różnych kierunkach. Trochę obawiałam się, że historia Betty będzie powielaniem znanych motywów, jednak jak na razie autorka mile mnie zaskoczyła. „Niewinne serce” to ciekawa i emocjonująca opowieść o dorastaniu, marzeniach i trudnych wyborach w niespokojnych czasach. To historia, która potrafi wciągnąć i pozostawia czytelnika z ciekawością, co przyniesie kolejny tom.

Myślę, że „Niewinne serce” szczególnie spodoba się czytelnikom, którzy lubią powieści obyczajowe z wyraźnym tłem historycznym i bohaterami, których losy śledzi się z prawdziwym zainteresowaniem.


Książkę otrzymałam w ramach współpracy barterowej od: 



Autor: Katarina Widholm

Tytuł: Niewinne serce

Wydawnictwo: Luna

Strony: 396

Ocena: 5/6

Tom: 1

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.Bq8S7pdE.dpuf