Nie możesz odejść” - stwierdził były przełożony Kikuko podczas ich wieczornego spotkania w jednej z tokijskich knajpek. Dziewczyna nie czuła się jednak ani zaszczycona, ani onieśmielona tym wyznaniem, ponieważ kryła się za nim groźba i próba szantażu. Z niekomfortowej rozmowy ratuje ją kobieta z magnolią we włosach - Marita, właścicielka niewielkiej kwiaciarni. Niespodziewanie składa ona propozycję pracy dla Kikuko, która jednak mocno odbiega od tego, czym dotąd się zajmowała. Tajemnicza Marita od razu intryguje Kikuko, która decyduje się przyjąć wyzwanie. Dopiero z czasem dziewczyna zaczyna rozumieć, że ta zwyczajna z pozoru kwiaciarnia rządzi się własnymi zasadami.
W Kwiaciarni Kawarazaki Kikuko poznaje sympatycznych współpracowników, którzy wtajemniczają ją w niezwykły i skomplikowany świat kwiatów. Tutaj każdy gatunek, odmiana i kolor ma ogromne znaczenie. Wybór odpowiednich roślin i tworzenie z nich spójnych, pięknych kompozycji nie jest łatwym zadaniem, dlatego Kikuko pilnie uczy się tej sztuki. W tej małej, kameralnej przestrzeni klienci przychodzą po rośliny, które mają powiedzieć to, czego sami czasami nie potrafią ubrać w słowa. Wraz z Kikuko poznajemy ich historie i życiowe losy, a z niektórymi dziewczyna nawiązuje bliższe relacje, które wpływają na jej postrzeganie życia i miłości.
Mała kwiaciarnia w Tokio urzekła mnie swoją powolną narracją. Nic nie dzieje się tutaj szybko, czas płynie leniwie, a kolejne rodzaje kwiatów sygnalizują zmieniające się pory roku. Opisy ich znaczenia i symboliki wplatają się w każdy rozdział, tworząc trzon płynącego w nim przesłania. Ciekawie było czytać o relacjach panujących w kwiaciarni, które choć życzliwe, wydawały mi się nieco zdystansowane. Zresztą wszyscy bohaterowie są powściągliwi w mówieniu o swoich emocjach i ich okazywaniu. Ten tytuł pozwala przyjrzeć się japońskiej kulturze relacji międzyludzkich, która dla wielu z nas może wydawać się chłodna i sztywna, ale jednocześnie trudno nie dostrzec w niej ciepła, uważności i troski o drugiego człowieka.
Muszę przyznać, że momentami miałam problem z imionami bohaterów ich mnogość i zdrobnienia sprawiały, że musiałam dłużej zastanowić się, o kim jest mowa. To nie jest tytuł, w którym główna bohaterka nagle odnajduje sens życia, a wszystko staje się kolorowe i łatwe. Kikuko bardzo powoli odkrywa swoje możliwości, zaczyna dostrzegać rzeczywistość w innym wymiarze, pozbawionym korporacyjnego pędu i chaosu. To spokojna i wyważona opowieść, która czytelnikom spragnionym zwrotów akcji raczej nie przypadnie do gustu. Ja przy tym tytule bardzo odcinałam się od rzeczywistości, czas jakby stawał w miejscu, co było czymś, czego naprawdę potrzebowałam. To powieść o tym, jak przypadek może czasem kompletnie zmienić nasze życie. Możemy otrzymać nieoczekiwaną szansę, ale to od nas zależy, jak ją wykorzystamy.
Książkę otrzymałam w ramach współpracy barterowej z Wydawnictwem Znak Koncept.
Autor: Yukihisa Yamamoto
Tytuł: Mała kwiaciarnia w Tokio
Wydawnictwo: Znak Koncept
Strony: 304
Ocena: 4.5/5

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz