niedziela

Angielski w czasach pandemii :)




Cześć!

Jak Wam mija ten zwariowany czas? Muszę przyznać, że mi dość ciężko. Odkąd wyjście do parku stało się niemożliwe dobitnie odczuwam to jak bardzo tęsknię za przyrodą. Zawsze doceniałam bliskość drzew, kwiatów, cieszyłam się śpiewem ptaków tak teraz... No właśnie. Nie warto się jednak smucić i dołować. Próbuję się jakoś dostosować do obecnej sytuacji i znaleźć w nim jakieś plusy. Wolny czas, który nagle zyskałam postanowiłam poświęcić w jakimś stopniu na to, co na co dzień nie zawsze mi się udaje – powtórkę i naukę języka angielskiego.

czwartek

Wyrok. Remigiusz Mróz






Muszę się Wam przyznać, że po raz pierwszy w życiu jedna książka aż tak bardzo napsuła mi krwi, doprowadziła mnie do złości i czytelniczej przepaści. „Wyrok” Remigiusza Mroza to najgorsze co mogło mnie spotkać na początku roku. Naprawdę. Mamy już końcówkę marca a ja dopiero niedawno zdołałam przebrnąć przez ten czytelniczy koszmar. Nigdy, żadna inna lektura nie sprawiła, że nie byłam w stanie spojrzeć przez długie tygodnie na inny tytuł. Czułam wewnętrzną blokadę z dwóch powodów, o których chcę wspomnieć. Po pierwsze wiedziałam, że muszę dokończyć tę książkę mimo, że to najgorsze poziomy literackie z jakimi miałam styczność. Niestety, ale widząc ją na półce czułam, że dopóki jej nie skończę czytać będzie w mojej głowie siedziała długo. A tego naprawdę nie chciałam. Drugim powodem jest moja czytelnicza naiwność. Zawsze uważałam, że książce trzeba dać szansę, że czasami są fragmenty złe, paskudne, po których jednak pojawia się coś lepszego. Wiedziałam, że tutaj się  to na 99% nie wydarzy, ale sami rozumiecie… Nie chciałam wypowiadać się negatywnie o czymś co poznałam tylko połowicznie, to nie byłoby uczciwe. Dziś mogę więc z ręką na sercu napisać – ta książka jest naprawdę zła.

wtorek

Żyć jak kot! Stephane Garnier



Uff! Wracam do Was po przerwie wakacyjno – wypoczynkowej. Muszę przyznać, że nawet nie wiem kiedy minęły te wszystkie tygodnie od ostatniego postu. Czas około wakacyjny zawsze mnie rozleniwia a powrót do pracy sprawia, że nie wiem co się dzieje wokół mnie. Na pewno to znacie. Teraz na szczęście wszystko wraca powoli do normy.

Dziś chciałabym przybliżyć Wam książkę „Żyć jak kot! Czyli jak nauczyć się odpuszczać, skupić na tym, co najważniejsze, i zadbać o swoje szczęście”. Muszę przyznać, że nie jestem wielką fanką wszelakiego typu poradników. Myślę, że z moim raczej sceptycznym podejściem do życia, taki typ literatury nie trafia do mojej świadomości, nie za bardzo wierzę, aby motywacyjne hasła naprawdę mogły coś zmienić. Nie oznacza to jednak, że zamykam się na wszystko co niosą ze sobą. „Żyć jak kot” zachęciła mnie do siebie już samym tytułem (tak, jestem kociarą). Każdy kto miał styczność z kotami, wie jakimi niezwykłymi zwierzętami one są. Mają w sobie tajemnicę, która wzbudza u niektórych lęk u innych zaś fascynację. Jestem przekonana, że wszyscy niezależnie od tego czy je lubią czy też nie to doceniają ich niezwykły spokój oraz umiejętność postawienia na swoim.


czwartek

W Dolinie Królów. Howard Carter i odkrycie grobowca Tutanchamona. Daniel Meyerson



Egipt fascynuje od wieków, nie tylko odkrywców, archeologów, egiptologów ale również całą rzesze zwykłych ludzi. Chyba każdy choć przez chwilę odczuwał niesamowitą ciekawość zapoznając się z historią tego niezwykłego kraju. Nie wiem jak dla was, ale dla mnie tematy o faraonach były jednymi z lepszych na lekcjach historii. Nawet mimo tego, że zazwyczaj trzeba było nauczyć się wielu imion, nazw oraz zrozumieć kto był kogo ojcem a kto czyim bratem. O nazwach i mnogości bóstw nie wspominając.

Dlatego teraz, po latach gdy mam czas, aby sięgać po książki które mnie ciekawią, inspirują, lubię wybierać takie pozycje, które poszerzają moją wiedzę i w jakiś sposób zaspokajają dziecięca ochotę poznania świata, tego co było, jest i być może będzie. Gdy w moje ręce trafiła książka  W Dolinie Królów. Howard Carter i odkrycie grobowca Tutenchamona wiedziałam, że będzie to idealna lektura na ten wakacyjny czas. Czy jest coś bowiem lepszego niż fascynująca opowieść o poszukiwaniu grobowca faraona? Musze przyznać, że od pierwszych stron poczułam, ze styl autora przypadnie mi do gustu. I nie myliłam się. W tego typu książkach moją największą obawą jest to, ze ogrom informacji niczym pustynny kurz zakryje ciekawą historię. Tutaj na szczęście stało się wręcz odwrotnie, wiemy przecież, że grób Tutenchamona został odkryty przez Cartera    a mimo to W Dolinie Królów czytałam  z wypiekami na twarzy. Daniel Meyerson porwał mnie w świat archeologów, którzy za wszelka cenę chcieli odkryć jak najwięcej, ciągle licząc że gdzieś pod stopami czeka na nic upragniony skarb.

Zatoka milczenia. Emma Viskic



Słowem wstępu: kiedy dostałam propozycję przeczytania książki Zatoka milczenia i zapoznałam się z nota wydawcy bardzo się ucieszyłam. Lubię w letnie wieczory sięgać po kryminały i powieści sensacyjne uznałam więc, że będzie to idealny wybór na ten gorący, wakacyjny czas. Jak można przeczytać na tyle okładki, powieść ta została kilkukrotnie nagrodzona jako najlepszy debiut. Czy słusznie? Podczas lektury z każdą przeczytaną stroną miałam wątpliwości czy odznaczenia te zostały na pewno dobrze wręczone. Niestety. 

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.Bq8S7pdE.dpuf