Słowem wstępu: nikt chyba nie ma wątpliwości, że książki
kryminalne przeżywają swój renesans. Wydaje się je obecnie w takich ilościach,
że naprawdę trudno czasami zorientować się we wszystkich tytułach jakie w danym
czasie pojawiły się na księgarskich półkach. Nie wiem jak Wy, ale ja się z tego
powodu bardzo cieszę, ponieważ bardzo lubię ten typ literatury. Niestety ma to
też ciemniejszą stronę – paradoksalnie czasami trudniej trafić na naprawdę ciekawą
pozycję. Taką, która jest oryginalna, nie wykorzystuje dobrze znanych schematów
i co najważniejsze wzbudza zainteresowanie i zaintrygowanie u czytelnika.
Dlatego z wielką ulgą stwierdziłam po kilkunastu stronach czytania "Uprowadzonej"
Charlie Donlea, że kurcze, naprawdę trafiłam na coś innego. Czy mój entuzjazm
utrzymał się do końcowych stron kryminału?
niedziela
piątek
Nazywają mnie Śmierć. Klester Cavalcanti
Wyobraźcie
sobie, że wasz wujek, osoba której ufacie, która jest waszym powiernikiem i
sprzymierzeńcem pewnego dnia prosi was o przysługę. Musicie zabić człowieka.
Jeżeli tego nie zrobicie wujka może spotkać coś złego. Macie siedemnaście lat,
dopiero wkraczacie w dorosłe życie, dotąd byliście szczęśliwi, niewinni, a
teraz macie zabić. Co więcej musicie dokonać morderstwa na osobie, którą
znacie. Od tej porażającej przysługi zaczyna się nowy etap w życiu Julio Santany.
Chłopak nawet nie zdaje sobie sprawy, że za kilkanaście lat będzie mieć na
swoim sumieniu śmierć 492 osób i będzie się zastanawiać – jak to możliwe, że
jego życie się tak potoczyło?
Trup na plaży i inne sekrety rodzinne. Aneta Jadowska
Słowem
wstępu: Najpierw zaintrygowała mnie okładka. Potem notka wydawcy. Następnie
przewertowałam kilka pierwszych stron książki i już wiedziałam. To będzie
idealny wybór na podróż! Nie myliłam się. I całe szczęście, bo inaczej
utknęłabym z nudną lekturą na kilka godzin. Dzięki Anecie Jadowskiej podróż
minęła mi bardzo szybko, nawet nie zauważyłam kiedy upłynęły te wszystkie
godziny. „Trup na plaży i inne sekrety rodzinne” łączy w sobie wątki kryminalne
oraz co mnie pozytywnie zaskoczyło również społeczne. Czytając tę książkę można
wiele razy uśmiechnąć się szczerze, ale też poczuć smutek poznając losy
niektórych z bohaterów.
poniedziałek
Co się stało z Iwoną Wieczorek? Janusz Szostak
Nie ma chyba osoby, która
nie słyszała by o sprawie Iwony Wieczorek. Od lat wszyscy zastanawiają się co
stało się z tą młodą kobietą. Została zamordowana z zimną krwią? Porwana?
Uciekła dobrowolnie z domu a może zdarzył się nieszczęśliwy wypadek z jej udziałem?
Co jakiś czas pojawiają się w prasie nowe sensacyjne doniesienia, które mają
być przełomowe w sprawie. Niestety od 9 lat wiemy niewiele więcej niż na
początku śledztwa. Myślę, że ta sprawa jest tak elektryzująca ponieważ Iwona
zaginęła w wielkim mięście mimo, że kilkukrotnie została „wychwycona” przez miejski
monitoring a wokół kręciło się dużo mieszkańców i turystów. A mimo to jakimś
cudem ślad po niej zaginał. Ogrom informacji jaki pojawił się w prasie, Internecie spowodował, ze dziś
ciężko ze stu procentową pewnością stwierdzić, że coś jest faktem a nie
wymysłem dziennikarza czy internauty.
niedziela
Dni naszego życia. Małgorzata Mikos
Słowem
wstępu: Dni naszego
życia zaintrygowały mnie piękną okładką , a co w najważniejsze interesującą
notką wydawcy. Wydawało mi się, że będzie to lektura idealna na zbliżającą się
wiosnę – niosąca ze sobą nadzieję na lepsze jutro i dająca poczucie, że nigdy
nie jest za późno, aby zawalczyć o swoje szczęście. Po kilku pierwszych stronach
byłam optymistycznie nastawiona do książki, czułam, że moje oczekiwania
prawdopodobnie się spełnią. Niestety, w pewnym momencie poczułam, że Małgorzata
Mikos zaczęła prowadzić narrację, której osobiście nie za bardzo lubię. Bohaterzy
zaczęli wypowiadać słowa, niby podniosłe, niby ważne, ale było ich po prostu
zbyt dużo, przez co kompletnie traciły na sile. Dni naszego życia zaczęło czytać mi się coraz ciężej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




